Marcos Alonso wciąż pozostaje bez drużyny po tym, jak FC Barcelona ogłosiła, że nie przedłuży z nim wygasającego 30 czerwca kontraktu. Od tego czasu obrońca szuka nowego miejsca, w którym mógłby ponownie cieszyć się piłką nożną.
W ubiegłym sezonie był nieaktywny przez długi czas z powodu kontuzji pleców, która zmusiła go do poddania się operacji. Co ciekawe, w Barçy miał swoje najlepsze występy, gdy Xavi wystawiał go na pozycji lewego środkowego obrońcy.
Pomimo odejścia z Barçy, Marcos Alonso utrzymał swój status, a angielska prasa uczyniła go jedną z opcji wzmocnienia pozycji lewego obrońcy w Manchesterze United. Przybycie Reguilóna na wypożyczenie zakończyło się fiaskiem i na tej pozycji mają tylko Luke'a Shawa, chociaż Portugalczyk Dalot również grał na lewej obronie.
Czerwone Diabły próbowały podpisać kontrakt z Marcosem Alonso już zeszłego lata. Barça nie mogła jednak zrezygnować z lewego obrońcy, dopóki umowa wypożyczenia João Cancelo nie została sfinalizowana i mieli tylko Balde na tej pozycji.
Scenariusz zmienił się tego lata. Marcos Alonso jest wolnym zawodnikiem, a w Anglii cenią sobie jego czas spędzony w Chelsea, z którą wygrał Premier League, oraz jego doświadczenie w wieku 33 lat.
Alonso nie jest jedynym kandydatem, ponieważ Słowak David Hancko z Feyenoordu i Tyrick Mitchell z Crystal Palace również są brani pod uwagę. Manchester United jest przekonany, że przy zachowaniu ciągłości, Marcos Alonso może być interesującą opcją. Zainteresowanie wykazało również Atlético Madryt, ale transakcja utknęła w martwym punkcie.
Komentarze (8)