Cele transferowe na trwające już okienko zostały jasno ustalone: klub chce sprowadzić Nico Williamsa i Daniego Olmo. Problem w tym, że Barça wciąż czeka na porozumienia pozwalające na powrót do zasady 1:1, co jest niezbędne dla możliwości przeprowadzenia transferów. Tymczasem Pep Guardiola i Luis Enrique chcą u siebie tych piłkarzy a ich kluby już teraz stać na opłacenie transferów.
Według doniesień katalońskiego Sportu, PSG oszalało na punkcie Nico Williamsa i proponuje mu dwukrotnie wyższe wynagrodzenie niż to, które zaoferowała mu Barca. Luis Enrique ma być zachwycony umiejętnościami 22-letniego skrzydłowego, którego miał okazję prowadzić na mistrzostwach świata rozgrywanych w 2022 roku. Sam Joan Laporta zadeklarował, że Barcelona ma już odpowiednie środki finansowe, żeby przeprowadzić transfer Nico, ale z pewnością nie będzie mogła wyrównać oferty PSG, które dodatkowo po odejściu Mbappe będzie miało dużo miejsca w finansowym fair-play na rejestrację wysokich kontraktów. Na ten moment młodszy z braci Williams spędza wakacje na Marbelli ze swoim przyjacielem - Lamine Yamalem, a zarząd Barçy ma nadzieję, że właśnie ta bliska relacja obu zawodników sprawi, że Nico zaakceptuje ofertę FC Barcelony.
Bardziej skomplikowanie wygląda sytuacja Daniego Olmo. Pomocnik ma przeszłość w katalońskim klubie i preferowałby powrót do Barcelony, ale ostatnia oferta Barçy została odrzucona. Bez dużej sprzedaży ciężko będzie o sprowadzenie kogokolwiek poza Nico, a najważniejsi kandydaci do odejścia nie zamierzają opuszczać klubu lub odnieśli kontuzje. Najmniejszych problemów z opłaceniem transferu nie miałby Manchester City, który mógłby również zaproponować piłkarzowi znaczną podwyżkę. Deco spotkał się kilkukrotnie z agentami Olmo i poprosił o cierpliwość, ale pomocnik będzie w końcu musiał podjąć decyzję co do swojej przyszłości. Bardzo ceni go sobie Pep Guardiola, którego Manchester City powoli rozgląda się za następcami Kevina de Bruyne i Bernardo Silvy.
Komentarze (5)