Victor Font, główny kontrkandydat Joana Laporty w ostatnich wyborach prezydenckich udzielił wywiadu dla The Atlétic, w którym skrytykował urzędującego prezydenta i wygłosił pogląd, że sprowadzenie Nico Williamsa od początku było mrzonką, ponieważ klub nie ma odpowiednich środków pieniężnych do przeprowadzenia takiej transakcji.
"Chciałbym, abyśmy mogli podpisać kontrakt z Nico Williamsem, ponieważ tego właśnie potrzebujemy, prezydent powiedział, że jest to możliwe, ale to nieprawda. Dziś nie można tego zrobić. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe jutro lub pojutrze, ale na dzień dzisiejszy nie jest." - powiedział Font, który wcześniej twierdził, że do Barçy nie trafią ani Lewandowski, ani Raphinha.
Victor Font od przegranych wyborów często pojawia się w mediach i krytykuje zarząd Laporty, w szczególności słynne "dźwignie finansowe" wskazując, że jest to kolejny instrument do zadłużania klubu. "My socios chcemy marzyć i wierzyć w to, co nam się mówi. Problem polega na tym, że przez trzy lata mówiono nam, że wszystko jest w porządku, że podpiszemy kontrakty z zawodnikami i wszystko będzie rozwiązane. Z każdym mijającym rokiem wiarygodność spada. A tego lata, jeśli obietnice nie zostaną spełnione, wiarygodność spadnie jeszcze bardziej"
"Sytuacja finansowa Barçy jest teraz gorsza niż wtedy, gdy przyszedł Laporta. Mamy większe długi, mniej aktywów i nadal nie generujemy zysków, aby spłacić dług i chronić nasz model własnościowy". - mówił Font , wzywając do ochrony modelu Barcelony, który zakłada, że klub w całości należy do socios, a nie do zagranicznych inwestorów.
Kataloński przedsiębiorca odniósł się też do głośnych transferów Barçy, zarzucając Laporcie podpisywanie fikcyjnych umów celem poprawy sytuacji finansowej: "To, co pozwoliło nam podpisać kontrakt z Lewandowskim, Raphinhą i Koundé, to nie tylko sprzedaż praw audiowizualnych. To było 49 procent Barça Studios. Bez 200 milionów euro w księgach finansowych Barcelona nie mogłaby podpisać tych piłkarzy. A dziś ta operacja jest fikcyjna. Sprzedali ją inwestorom, którzy nie zapłacili i nie pomogli zbudować żadnego biznesu. Problemem było znalezienie innego inwestora".
Victor Font skomentował też kwestię negocjacji z Nike i fakt pozwania amerykańskiej firmy do sądu. Warto przypomnieć, że proces został przez Barcelonę przegrany, a sąd zabronił klubowi zerwania umowy z firmą z Oregonu. "Jeśli wierzysz, że po grożeniu Nike i złym traktowaniu ich, nie zażądają od ciebie maksimum, to nie wiesz, jak działa korporacyjna Ameryka. Barça często miała problemy z rejestracją zawodników w La Liga w ostatnich latach, ale zarząd Laporty zawsze znajdował nowe, krótkoterminowe rozwiązania, aby nadal uzupełniać skład."
Na koniec Font zarzucił Laporcie zrezygnowanie z Messiego na rzecz interesów z Florentino Pérezem: "Zatrzymanie Messiego było możliwe. Spójrzmy na miliony wydane na Lewandowskiego, Ferrana Torresa, Raphinhę, Koundé. Laporta porozumiał się z Tebasem, żeby Barça weszła w umowę z CVC. Ale Florentino powiedział, że jeśli poprze CVC i Tebasa, to wypadnie z Superligi. Albo Florentino, albo Messi, a Laporta wybrał Florentino".
Co sądzicie o słowach Victora Fonta? Czy waszym zdaniem byłby lepszym prezydentem? Dajcie znać w komentarzach.
Komentarze (26)