Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z AS Monaco o Puchar Gampera zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: zimny prysznic
Trzy niezłe mecze w Stanach Zjednoczonych mogły pozostawić wrażenie, że drużyna zmierza we właściwym kierunku. Młodzi zawodnicy zaprezentowali się z dobrej strony, a pressing funkcjonował zadziwiająco dobrze, jak na ten etap przygotowań do sezonu. Dzisiaj jednak wszystko nagle przestało funkcjonować, a praktycznie każdy z zawodników wyglądał słabo na tle ekipy z Monaco. Nagle Bernal i Casadó zaczęli popełniać proste błędy, Lewandowski dreptał po boisku, Pablo Torre nie potrafił stworzyć zagrożenia, a na skrzydłach było więcej chaosu niż jakości. Niezłą zmianę dał Lamine Yamal, ale ostatecznie zespół dostał być może niezbędny zimny prysznic. W lidze z Valencią będzie jeszcze trudniej, dlatego dobrze zdawać sobie sprawę z miejsca, w którym zespół się znajduje. Przed Flickiem jeszcze bardzo dużo pracy i miejmy nadzieję, że wyciągnie wnioski po dzisiejszym laniu.
Najgorsze: cierpienia kibica
Kibice długo czekali na powrót swoich idoli. Piękne przywitanie drużyny, oklaski dla mistrzów Europy oraz złotych medalistów igrzysk olimpijskich. A potem tak fatalne widowisko, w którym trudno było znaleźć choćby jeden pozytyw czysto piłkarski. Fatalny błąd Bernala, niepewność Casadó, brak jakości na skrzydłach i apatyczny Robert Lewandowski – nie taki obraz chcieli zobaczyć kibice. Taką postawę można tłumaczyć ciężkim treningiem, jednak Monaco również niebawem dopiero rozpoczyna sezon…
Komentarze (7)