Hansi Flick nie chce rozpieszczać swoich piłkarzy i po zwycięstwie na Estadio Mestalla z Valencią dał im jeden dzień wolnego. Jak informuje AS, z klubu zniknął system nagród, który był powszechny za czasów Xaviego.
Javi Miguel z ASa pisze, że Hansi Flick pogratulował swoim piłkarzom po ważnym triumfie na otwarcie ligi przeciwko Valencii i to był jedyny objaw wdzięczności, czy szczęścia, jaki okazał niemiecki trener. Dziennikarz podaje, że trener nie jest zwolennikiem systematycznego nagradzania piłkarzy: uważa, że wszyscy są profesjonalistami i tak ich trzeba traktować, a nie tak, "jak dzieci w szkole".
Biorąc to pod uwagę niemiecki szkoleniowiec wykluczył jakikolwiek dodaktowy dzień wolnego dla zawodników, po remontadzie w Walencji, utrzymując, że wolny będzie jedynie poniedziałek, tak jak wcześniej planowano. Piłkarze, po dzisiejszym treningu regeneracyjnym, wrócą do pracy we wtorek, by zacząć przygotowania do sobotniego meczu z Athletikiem.
Javi Miguel przypomina, że wielkim zwolennikiem systemu nagród był Xavi, który osiągnięcie różnych celów nagradzał pewnymi benefitami, głównie w postaci dodatkowych dni wolnego. Xavi miał również dawać zawodnikom przedmeczowe "wyzwania", takie jak: zdobycie bramki przed dwudziestą minutą, czy zachowanie czystego konta, z czym także wiązały się mniejsze lub większe nagrody. Od przyjścia Hansiego Flicka to wszystko zniknęło, podobnie jak ćwiczenia w formie swego rodzaju zabawy, które w trakcie trenowania zespołu przez Xaviego miały łączyć grupę. Teraz tego typu rzeczy są rozwiązane przy użyciu ćwiczeń fizycznych.
Komentarze (14)