FC Barcelona zarejestrowała Daniego Olmo przed meczem z Rayo Vallecano korzystając z zasady mówiącej, że jeśli zawodnik odniesie kontuzję wykluczającą go z gry na co najmniej 4 miesiące, to można sprowadzić jego zastępcę przekraczając limit finansowego fair play. Szerzej o tym jak Laporta nagiął przepisy przeczytacie w artykule Michała Gajdka. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami Javiera Gómeza, dyrektora generalnego LaLigi, który skomentował sytuację Barcelony.
Caso Dani Olmo — Andreas Christensen
Javier Gómez: Jeśli zawodnik jest kontuzjowany, możesz sprowadzić innego gracza za 80% kosztów, wiesz o tym doskonale, a jedyną rzeczą, która została dodana, jest to, że jeśli nie mieścisz się w fair play, dostajesz je "pożyczone", bo masz kontuzjowanego gracza i musisz sprowadzić innego. Jeśli nie uda ci się przywrócić równowagi przez cały sezon, 1 lipca następnego sezonu zostaniesz pozbawiony możliwości rejestrowania i podpisywania zawodników na następny sezon. W sezonie 2023/24 z tego prawa skorzystało 8 klubów i 12 graczy. Czy może być tak, że jutro Christensen wyzdrowieje i będzie grał dla Barcelony? Z federacyjnego punktu widzenia tak, podobnie jak Araujo.
Czy Dani Olmo został zarejestrowany na cały sezon?
Nie, Dani Olmo jest zarejestrowany do 31 grudnia. Jeśli Barcelonie nie uda się wygenerować zdolności finansowej, nie zostanie zarejestrowany 1 stycznia.
Barça wraca do zasady 1:1?
Dane wyraźnie pokazują, że Barcelona wykonuje pracę zorientowaną na powrót do zasady 1:1. Kiedy liczby zostaną oficjalnie opublikowane, będzie to widać.
Czy były skargi na Barcelonę?
Zazwyczaj wszystkie kluby proszą o traktowanie innych twardą ręką. Tak to zwykle bywa. Mamy obowiązek stosować tę zasadę w równym stopniu. Kiedy grasz w meczu, narzekasz na drugą stronę, a druga strona narzeka na przeciwnika. Do sędziego należy próba bycia bezstronnym i to właśnie staramy się robić. Ze strony innych klubów nie ma chęci skrzywdzenia Barcelony. To prawda, że kiedy jeden lub drugi dokonuje jakiejś transakcji, niektórzy narzekają na to, co robią jedni, a drudzy na to, co robią jeszcze inni.
Czy powinno się wykonać krok wstecz w kwestiach związanych z Fair Play?
Nie sądzę. Fair Play nie jest niczym dziwnym, nie jest bombą atomową. Jest to seria zasad, które kluby zatwierdziły i które większość akceptuje, aby konkurować na równych zasadach i starać się utrzymać zrównoważony rozwój. Cofnijmy się do 2012 roku, kiedy 23 kluby były w trakcie postępowania upadłościowego, były winne Agencji Podatkowej 700 milionów euro poza dobrowolnym okresem, kluby miały 90 milionów zaległości wobec piłkarzy. W tamtym czasie mówiono, że należy podjąć środki, aby być bardziej zrównoważonym. Teraz jesteśmy zrównoważeni i mówimy "hej, czy nie musimy podjąć innych środków, aby kluby mogły pozyskiwać graczy? Wyszliśmy z tej sytuacji, ponieważ kluby tego chciały i jest to słuszne.
Komentarze (13)