O pełne zaufanie ze strony Hansiego Flicka nie musi martwić się żaden zawodnik pierwszego składu Barcelony, gdyż niemiecki trener w każdego z nich mocno wierzy. Jednak tylko czterech piłkarzy na początku sezonu LaLigi zagrało pełną liczbę minut.
Marc-André ter Stegen, Iñigo Martínez, Jules Koundé i Raphinha to zawodnicy, którzy nie zeszli z boiska ani na minutę w pierwszych czterech spotkaniach sezonu. W przypadku ter Stegena i Koundé wydawało się to nieuniknione, biorąc pod uwagę, że podstawowy bramkarz zawsze gra wszystko, jeśli jest dostępny, a Francuz nie ma zmiennika poza młodym Héctorem Fortem. Natomiast u Martíneza i Raphinhi mogło być inaczej.
Rapha gra na pozycji, którą mogliby zająć inni piłkarze, a jednak ani razu nie został zdjęty z boiska. Czynnikiem decydującym o jego grze w pełnym wymiarze czasowym mógł być brak powołania na zgrupowanie reprezentacji Brazylii, choć mimo wszystko pokazuje to pozycję 27-latka w zespole. Nie zejść z boiska na pozycji, na której zagrać może chociażby Dani Olmo, Ferran Torres, Pedri, Fermín López, Pau Víctor, czy nawet Pablo Torre, to nie lada wyczyn.
Barcelona ma problemy kadrowe na środku obrony i to poniekąd zmusiło Hansiego Flicka do gry parą stoperów Martínez-Cubarsí. Niemiec ani przez moment nie zrezygnował z doświadczonego Baska, mimo że w pierwszej kolejce w Walencji nie pokazał swojego najwyższego poziomu. Zagrał 90 minut w każdym z czterech spotkań i odpłacił się trenerowi za zaufanie bardzo solidnymi występami.
Blisko rozegrania 360 minut byli również Robert Lewandowski i Lamine Yamal. Polak został jednak zdjęty z boiska w ostatnim meczu z Realem Valladolid przy pewnym wyniku, a młody skrzydłowy opuścił plac gry niedługo przed końcem pojedynku na otwarcie ligi z Valencią.
Teraz niektórzy zawodnicy wyjadą na zgrupowania swoich kadr, gdzie rozegrają dwa mecze - niektórzy w Lidze Narodów, a inni w kwalifikacjach do mistrzostw Europy U-21. Pełny terminarz spotkań piłkarzy Barcelony w reprezentacjach możecie zobaczyć TUTAJ.
Komentarze (8)