Ośmiu zawodników, do których Barcelona ma prawo odkupu

Przemek Walczak

9 września 2024, 17:15

Mundo Deportivo

11 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona sprzedając młodych, perspektywicznych zawodników za niewygórowane kwoty postarała się, żeby mogli oni w przyszłości wrócić do Katalonii, zapewniając sobie prawo do odkupu piłkarzy z ich nowych klubów. Kto może wrócić na Camp Nou i za jaką kwotę?

Warto przyglądać się grze Oscara Minguezy, który w Barcelonie zaliczył kilkadziesiąt występów i zawsze był uważany za solidnego gracza. Jego nominalną pozycją jest prawa flanka obrony, która na ten moment jest obsadzona przez Koundé i Hectora Forta. Początek sezonu Minguezy jest fantastyczny - 4 rozegrane mecze, 2 gole i 3 asysty. Jeśli będzie tak grał, to odkup za 9 milionów euro jest tylko formalnością.

Sampdoria skorzystała z opcji odkupu Estanisa Pedroli i pozyskała skrzydłowego za 3 miliony euro. Barcelona ma zagwarantowane 50% zysków z przyszłego transferu 21-latka i możliwość sprowadzenia gracza na Camp Nou za 7 milionów euro. Pedrola obecnie pauzuje z powodu kontuzji.

Nico González to piłkarz, który zdaniem wielu miał talent do stanowienia o sile pierwszego zespołu, ale nie dostał zbyt wielu szans, a po udanym wypożyczeniu do Valencii klub zdecydował się sprzedać Hiszpana do FC Porto za 8,5 miliona. Barcelona zagwarantowała sobie prawo do 40% zysków z jego przyszłego transferu i opcję odkupu za 30 milionów euro.

Francisco Trincão trafił do Barçy w sezonie 2020/21 za około 30 milionów, ale od samego początku zawodził. Podobnie było w Wolverhampton i w końcu kataloński klub wypożyczył Portugalczyka do Sportingu, a następnie sprzedał go temu samemu klubowi za 7 milionów euro. W Lizbonie Trincão wygląda naprawdę dobrze i ponowny odkup za 20 milionów euro wydaje się rozsądną opcją, choćby po to, by sprzedać piłkarza za wyższą kwotę.

Abde Ezzazouli nie chciał być zmiennikiem, dlatego po udanym wypożyczeniu w Osasunie zgodził się na transfer do Realu Betis. Los Verdiblancos zapłacili Barcelonie 7,5 miliona, a Barça może odzyskać napastnika za 20 milionów euro. Betis to z pewnością dobre miejsce do rozwoju dla młodego piłkarza, a ich styl gry przypomina ten preferowany przez Barcelonę.

Mika Faye to świeży przypadek, który podzielił kibiców Barçy. Zdaniem wielu Senegalczyk ma papiery na wielkie granie, ale nie da się ukryć, że popełniał karygodne błędy w defensywie. Rennes pozyskało obrońcę za nieco ponad 10 milionów euro, a Barça ma opcję odkupu w wysokości 25 milionów i zagwarantowane 40% zysku z jego przyszłego transferu.

Riqui Puig od dwóch sezonów błyszczy w MLS, gdzie jest kluczową postacią LA Galaxy. Katalończyk był niegdyś wielką nadzieją kibiców Barçy, ale nie udało mu się sprostać oczekiwaniom. Wysokość klauzuli odkupu jest szacowana na 10 milionów euro.

Carles Aleñá tułał się na wypożyczeniach, aż znalazł swoje miejsce w Getafe, które zapłaciło za niego 5 milionów euro. 26-latek dobrze czuje się na przedmieściach Madrytu i ciężko wyobrazić sobie, żeby Barça chciała go odkupić, biorąc pod uwagę jego wiek i wartość rynkową. W każdym wypadku klub zagwarantował sobie opcję odkupu w wysokości 10 milionów euro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze