Barcelona łapie na spalone najlepiej w Europie

Dariusz Maruszczak

7 października 2024, 18:30

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Jednym z aspektów gry, o których do tej pory raczej nie mówiło się zbyt wiele w kontekście Barcelony, jest łapanie rywali na spalonych. Jak podaje Opta, Barça robi to najlepiej w pięciu najsilniejszych ligach europejskich i to z ogromną przewagą.

Od początku sezonu Primera División Barcelona złapała rywali na spalonych aż 62 razy. Oprócz starcia z Alavés (11) wyniki były wysokie także w konfrontacjach z Osasuną (10), Gironą (7), Getafe (7), Villarrealem (7), Valencią (7), Athletikiem (5), Realem Valladolid (4) i Rayo (4). Zajmujące drugie miejsce w TOP5 Brighton potrafiło sprowokować „tylko” 31 spalonych. Nawet fakt, że w większości lig europejskich rozegrano dwa mecze mniej niż w Hiszpanii (a w Bundeslidze było tylko sześć kolejek), nie tłumaczy aż takiej różnicy. Blaugrana łapie przeciwników na ofsajdzie średnio 6,88 razy na spotkanie, a Brighton - 4,42. Zdaniem katalońskich mediów we wszystkich rozgrywkach (czyli z Ligą Mistrzów) Barça doprowadziła do 75 pozycji spalonych przeciwników, a więc i poza Hiszpanią utrzymuje mniej więcej swoją średnią.

Tylko we wczorajszym pojedynku z Alavés Barcelona łapała rywali na spalonych aż 11 razy, co stanowi rekord tego sezonu. Przeciwnicy dwukrotnie trafili do siatki, ale w obu przypadkach bramki zostały anulowane właśnie z tego powodu. Jak podaje Mundo Deportivo, wynik ze spotkania z Alavés był identyczny jak łączny dorobek Realu Madryt w bieżącej kampanii (11). W meczu z Young Boys przeciwnicy Blaugrany siedem razy byli na pozycji spalonej, a w jednym przypadku nie uznano im bramki. Trafień nie zaliczono też Villarrealowi (aż trzech!) czy Monaco.

System gry Barcelony pod wodzą Hansiego Flicka, z bardzo wysoko ustawioną linią obrony, wręcz wymusza podjęcie starań o łapanie rywali na spalonych. Stąd też aż tak gigantyczna przewaga Katalończyków nad konkurencją. Trzeba też dodać, że było też sporo przypadków, że próba zastawienia pułapki nie kończyła się skutecznie, a rywale strzelali gola, jak np. w starciach z Monaco, Valencią czy Gironą. Barça cały czas musi szlifować grę przy tak ustawionej obronie, aby minimalizować ryzyko, a powrót na boisko tak szybkiego defensora jak Ronald Araujo mógłby tylko pomóc w skutecznym egzekwowaniu wymagań Flicka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze