Dani Olmo wczorajsze spotkanie z Sevillą spędził na ławce rezerwowych. Sztab szkoleniowy Barçy na czele z Hansim Flickiem zdaje sobie sprawę z tego, jak w pełni zdrowy Hiszpan potrafi wpłynąć na grę zespołu i z całą pewnością będzie rozpatrywany pod kątem gry w meczach z Bayernem i Realem.
To, że były zawodnik RB Lipsk nie pojawił się wczoraj na murawie Montjuïc prawdopodobnie poskutkuje tym, że w środowym meczu Ligi Mistrzów jeśli miałby się pojawić na boisku, zrobi to z ławki rezerwowych. Urazy mięśniowe, takie, jakiego nabawił się Olmo, są bardzo zdradliwe i zalecana jest ostrożność. Dani Olmo jest raczej rozważany przez sztab szkoleniowy jako broń na sobotni Klasyk. Jeśli dostanie swoje minuty w środowym meczu z Bayernem, może być asem w talii Flicka na Real Madryt.
Kontuzja Erica Garcíi, który wczoraj miał rozpocząć mecz od pierwszej minuty powoduje, że robi się wakat na pozycję przed obrońcami. To miejsce może zająć ktoś z dwójki Casadó - Pedri, wtedy Flick miałby opcję wprowadzić w wolne miejsce piłkarza o bardziej ofensywnej charakterystyce, jednak biorąc pod uwagę potencjał Bayernu i chęć zdominowania w tym meczu środka pola - możemy spodziewać się różnych rozwiązań, na przykład Fermín López czy Pablo Torre, choć na usta ciśnie się nazwisko de Jonga, jeśli faktycznie jest w stanie grać.
Nie ma wątpliwości, że Holender bez rytmu meczowego rzucony na Bayern byłby wielką niewiadomą. Fermín również dopiero wrócił do gry, jednak on w przeciwieństwie do de Jonga wszedł wczoraj z ławki rezerwowych i jest głodny gry. Dani Olmo byłby optymalnym rozwiązaniem na najbliższy mecz. Fantastycznie wkomponował się w zespół Flicka, doskonale odnajduje się w grze pomiędzy liniami oraz co może być istotne z punktu widzenia gry z najbliższym rywalem, zna Bayern Monachium na wylot, rywalizując z Bawarczykami w przeszłości jako zawodnik RB Lipsk.
Komentarze (15)