Były piłkarz Barcelony, a obecnie analityk Mundo Deportivo, pokusił się o wskazanie najważniejszych aspektów dzisiejszego El Clásico. Zapraszamy do zapoznania się z tłumaczeniem jego analizy.
Walka, zabawa i parasol
Ten Klasyk nie będzie definitywnym rozstrzygnięciem ligi, ponieważ decydujące będą kolejne mecze oraz rewanżowy pojedynek w rundzie wiosennej, który odbędzie się na Camp Nou lub Montjuïc. Jednak wygrana może dodać zwycięzcy skrzydeł. Pod tym względem, to Real gra o więcej w tym meczu, ponieważ jeśli przegra u siebie, to może to bardziej wpłynąć na ich morale.
W środę piłkarze zdali egzamin przeciwko Bayernowi i nabrali optymizmu przed starciem z Realem Madryt. To powinno pomóc w utrzymaniu koncentracji, wiedząc, że Królewscy są piłkarskim kameleonem, ponieważ potrafi grać na różne sposoby: kontratakiem, wysokim pressingiem przy wyprowadzaniu piłki przez Penę lub przebłyskami. Są też specjalistami od remontad dzięki tworzeniu niesamowitej atmosfery i antidotum Barcelony powinno być nie patrzenie na tablicę wyników, nawet gdy będzie mieć trzy bramki przewagi. Jeśli uda się strzelić bramkę i Real zacznie mocno naciskać, to przejście na grę długim podaniem i wysoki pressing na ich połowie może być idealnym „parasolem” taktycznym i psychologicznym.
Odwaga, ale z inteligentnym podejściem
Nie przeszkadza im oddanie piłki przeciwnikowi, nawet jeśli ich kibice będą gwizdać. Ancelotti jest trenerem, który chce bronić dobrego wyniku, a nie strzelić więcej bramek. Byłoby zaskoczeniem, gdyby nie zdecydował się na ustawienie 4-4-2.
I, jak zawsze to ma miejsce na najwyższym poziomie, kluczowe jest wygrywanie pojedynków w obu polach karnych. Im więcej masz jakości w tych obszarach, tym mniej sytuacji potrzebujesz na zdobycie bramki.
Ten Real jest nadal w trakcie przystosowywania się do gry bez Toniego Kroosa w środku pola oraz jednoczesnego grania Mbappe i Viníciusa w ataku. Zakontraktowanie Francuza być może przyszło nieco za późno. Jest on bez wątpienia wielką gwiazdą, ale ciągle słyszy o tym, że przyszedł do mistrzów Europy i wydaje się on być nieco przygaszony.
Dla Cubarsíego i Iñigo, praca w obronie musi polegać na zapobieganiu kontrataków w momencie gdy Barça ma inicjatywę w ofensywie. Boczni obrońcy natomiast nie mogą być narażeni na pojedynki jeden na jeden z Valverde, Viníciusem lub Mbappe. Jeśli nie jesteś tak szybki jak przeciwnik, musisz pomagać sobie grą ciałem. Nie chodzi o to kto jest szybszy, ale kto będzie pierwszy przy piłce.
Bez strachu, obrona Barçy zawsze jest wyżej ustawiona, gdy pressing jest wysoki i skuteczny. Jeśli nie, to trzeba się wycofać i ustawiać się blisko siebie, gdy Real ukradnie (piłkę) i potencjalny podający jest wolny od krycia. Inteligentny ruch, przesuwając się „ruchem akordeonu”.
Kończyć akcje na Lewandowskim
Dobre odczucia związane z grą Blaugrany prowadzą do goleadora, którego najbardziej chciał Hansi Flick, kiedy podpisywał umowę z Barçą. Robert robił to z Bayernem i teraz chce to powtórzyć z Barceloną: im więcej dostaje piłek w polu karnym rywali, tym więcej świetnego Lewandowskiego widzimy.
Żeby to się udało, jak widzieliśmy to już z dominującym Bayernem, kontrolę nad spotkaniem muszą przejąć Casadó, Pedri i skrzydłowi odpowiedzialni za wybieganie za plecy obrońców, tak żeby gra Barçy była rytmiczna i wertykalna. Grając z Fermínem lub Olmo, ważne jest żeby maszyna Flicka umieściła Lewandowskiego w polu karnym rywali i żeby miał tam towarzystwo swoich kolegów z drużyny, a nie był osamotniony.
Gra toczy się o potwierdzenie świetnego startu rozgrywek ligowych.
Komentarze (5)