El Clásico to wieloletnia historia największej w świecie futbolu rywalizacji, która ma swoje gwiazdy i bohaterów. Kto nie pamięta ikonicznego momentu Leo Messiego, który "wywiesił pranie" na Santiago Bernabéu? Czy jest jakiś kibic Barçy, który zapomniał o słynnej "calmie" Cristiano Ronaldo? Dzisiejszy mecz to okazja, żeby kolejni piłkarze, którzy nigdy nie grali w Klasyku, zapisali się na kartach historii.
Kto zasmakuje Klasyku po raz pierwszy? W Realu Madryt będzie to Kylian Mbappe, na którego będą zwrócone oczy wszystkich sympatyków Los Blancos. Francuz przyszedł do Realu żeby udowodnić, że jest najlepszy na świecie, ale jak na razie przyćmiewa go Vinícius Junior. 25-latek staje przed okazją udowodnienia, że w Realu to on jest gwiazdą numer jeden, a mecz z Barceloną to ku temu najlepsza okazja.
Na boisku być może zobaczymy też dwie młode gwiazdy Realu Madryt: Ardę Gülera oraz Endricka. Mają oni stanowić o sile Królewskich w przyszłości, ale jak na razie pełnią rolę zmienników. Jeśli marzą o wywalczeniu sobie miejsca w pierwszym składzie, to muszą udźwignąć presję tak wielkiego meczu. Z kronikarskiego obowiązku warto wspomnieć też o Jesúsie Vallejo, który jest etatowym rezerwowym w Realu oraz o bramkarzach: Franie Gonzálezie i Sergio Mestre.
W Barcelonie również są piłkarze, którzy po raz pierwszy wystąpią w El Clásico. Duże szanse na to ma wychowanek Barçy Dani Olmo, który wraca po kontuzji i nie ma pewności, czy jest gotowy do gry od pierwszej minuty. Na boisku powinniśmy zobaczyć Marca Casadó. 21-latek otrzymał od Flicka szansę, i w 100% ją wykorzystał, odpłacając się trenerowi znakomitą grą za otrzymane zaufanie.
Mniejsze szanse na występ mają Pau Victor, Hector Fort, Gerard Martín i Sergi Dominguez, chociaż napastnik zapewne dostanie minuty w końcówce meczu. Któryś z obrońców mógłby też zastąpić Alejandro Balde, którego czekają dzisiaj piekielnie trudne pojedynki biegowe. Hansi Flick powołał też Wojciecha Szczęsnego i Diego Kochena, ale na debiut Polaka przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, a Amerykanin jako trzeci w hierarchii bramkarz spotkanie obejrzy z wysokości trybun.
Komentarze (10)