Luis Miguelsanz nie ustaje w transferowych doniesieniach. Brak okienka transferowego nie jest dla niego żadnym problemem i nie ustaje w kolportowaniu kolejnych wieści o potencjalnych celach transferowych Barcelony. Tym razem dziennikarz Sportu wziął na tapet Rafaela Leão i jego rzekomy konflikt z obecnym trenerem Milanu.
Według włoskiego portalu Tuttosport Paulo Fonseca i Rafael Leão mają być w bardzo napiętych stosunkach. Dowodem na to ma być brak Portugalczyka w pierwszej jedenastce w bardzo ważnym meczu przeciwko Napoli (przegranym przez Milan 0:2). To oczywiście daje pożywkę wszelkim plotkom na temat ewentualnego odejścia Leão w kolejnym okienku transferowym. Według włoskich dziennikarzy skrzydłowy Milanu miał już dać zielone światło agentom reprezentującym jego interesy.
Joan Laporta jest wielkim fanem Portugalczyka i temat jego sprowadzenia pojawił się w Barcelonie w lecie po fiasku sprowadzenia Nico Williamsa. Wtedy, to zaporowa cena miała przede wszystkim stanąć na przeszkodzie w tej operacji. Teraz sytuacja jest inna, jego wartość rynkowa spada i jeśli Leão dalej nie będzie zawodnikiem pierwszego składu, to jest zdecydowany na odejście już w styczniu, choćby na wypożyczenie. Jednak według Luisa Miguelsanza, choć Barça bardzo uważnie śledzi sytuację gracza Milanu, to nie planuje póki co sprowadzenia Leão.
Sytuacja może się jeszcze zmienić, jeśli jego transfer byłby prawdziwą okazją rynkową lub jeśli w lecie nie uda się nadal sprowadzić Nico Williamsa. Pomimo świetnej formy Raphinhi, dyrekcja sportowa Barcelony ma być przekonana, że potrzebuje wzmocnić lewe skrzydło i zawodnik Los Leónes jest nadal preferowaną opcją. Jeśli jednak Leão będzie dostępny w lecie przyszłego roku za rozsądną cenę, to on może zostać wybrańcem Deco. Do letniego okienka jeszcze sporo czasu, a to daje pole na kolejne doniesienia transferowe w tej kwestii.
Komentarze (39)