UEFA przedstawiła już desygnacje sędziowskie na mecze następnej kolejki Ligi Mistrzów. Poznaliśmy nazwisko arbitra, który poprowadzi wyjazdowe spotkanie Barcelony z Crveną zvezdą.
Rozjemcą tego pojedynku będzie Norweg Espen Eskås. 36-latek należy do młodszego pokolenia sędziów, a do tej pory pracował on zaledwie przy sześciu starciach w Lidze Mistrzów. Z każdym sezonem Eskås dostaje do prowadzenia coraz więcej konfrontacji z udziałem wielkich klubów. Tylko w obecnej kampanii brał udział w meczach Milanu z Liverpoolem i Juventusu ze Stuttgartem. W poprzednich rozgrywkach sędziował spotkania Realu Madryt z Unionem Berlin oraz Manchesteru United z Bayernem w fazie grupowej, a nawet potyczkę Manchesteru City z Kopenhagą w 1/8 finału. Rok wcześniej debiutował w Lidze Mistrzów pojedynkiem RB Lipsk z Celtikiem.
Eskås był chwalony zwłaszcza za mecz Milanu z Liverpoolem. W obecnej edycji nie wyróżnia się w kolektywie sędziowskim w liczbie odgwizdywanych fauli na spotkanie (22,5), przewinień na wejście w zawodnika (0,64) czy żółtych kartek na pojedynek (3). W każdej z tych statystyk zajmuje miejsce mniej więcej w środku stawki, choć trzeba zaznaczyć, że próbka jest niewielka.
Eskås do tej pory w dużej mierze sprawdzał się w rozgrywkach młodzieżowych. W 2023 roku pracował przy dwóch finałach. Najpierw prowadził spotkanie Anglii z Hiszpanią (1:0) w decydującym starciu o mistrzostwo Europy do lat 21. Potem sędziował też finał mistrzostw świata U-17, w którym Niemcy pokonali Francję po rzutach karnych. W regulaminowym czasie gry jedną z bramek zdobył wówczas Noah Darvich, ale mało prawdopodobne, żeby miał on w środę spotkać się na murawie z norweskim arbitem.
Arbitrem odpowiedzialnym za system VAR w meczu Barçy z Crveną zvezdą będzie Włoch Marco Di Bello.
Komentarze (2)