Kariera Marca Casadó w ciągu ostatnich trzech miesięcy przyspieszyła w niesamowitym tempie. Zawodnik, który do niedawna był pomijanym często kapitanem drużyny rezerw trzecioligowej Barçy Atlétic jest teraz jednym z liderów FC Barcelony, a w ostatnich dniach oczarował podczas pierwszego w karierze zgrupowania dorosłej reprezentacji Hiszpanii.
Marc Casadó zadebiutował pod okiem Luisa De la Fuente w meczu z Danią w piątek 15 listopada, a już w poniedziałek zagrał od 1. minuty w spotkaniu ze Szwajcarią. Choć Hiszpania miała już zapewnione pierwszej miejsce w grupie Ligi Narodów, i choć Rodrigo i Zubimendi są kontuzjowani, nadal należy docenić, że wybór selekcjonera padł właśnie na zawodnika FC Barcelony, który odpłacił się za to zaufanie świetnym i jak dotychczas standardowym dla siebie występem.
79 kontaktów z piłką, 59/65 celnych podań (91%), jedno kluczowe podanie, 3/6 celnych długich piłek 2/2 udane próby dryblingu i aż 11/12 wygranych pojedynków to liczby, które świadczą o bardzo dobrym występie Marca Casadó w meczu ze Szwajcarią. 21-latek wyglądał na bardzo pewnego siebie, odważnego i bardzo aktywnego, głównie w destrukcji, ale także w rozegraniu. Oto skrót występu wychowanka Barçy w poniedziałkowym spotkaniu:
https://x.com/HUSSIENFCB22/status/1858634082005225657
"Casadó to świetna wiadomość dla hiszpańskiego futbolu. Gra jak weteran i sprawia, że drużyna funkcjonuje. Jest odkryciem" - powiedział po meczu ze Szwajcarią selekcjoner Luis De la Fuente. Wygląda na to, że poważna kontuzja Rodrigo i uraz Zubimendiego w poprzednim spotkaniu z Danią może otworzyć Marcowi Casadó również drzwi do pierwszego składu reprezentacji Hiszpanii. Pomocnik, który dopiero od trzech miesięcy gra regularnie w poważnym futbolu, zdążył pokazać swoją wartość na najwyższym poziomie.
Komentarze (23)