Eric Roy: Plan anty-Raphinha? Jeśli będę miał lasso przy linii bocznej, to może się przydać!

Mateusz Doniec

25 listopada 2024, 20:00

L'Equipe

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Trener Stade Brestois Eric Roy pojawił się dziś o 17:15 na konferencji prasowej przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów z FC Barceloną na Montjuïc. 57-latek podchodzi do spotkania ze sporym respektem.

Co sądzisz o Barcelonie w tym sezonie?

Eric Roy: Z racji, że grałem w Hiszpanii (w Rayo Vallecano w sezonie 2001/02), wiem, że to kraj, który kocha piękną grę. Hans-Dieter Flick wprowadził bardziej bezpośredni styl gry, z napastnikami, którzy cieszą się grą, zachowując jednocześnie cechy, które Barcelona zawsze pokazywała w swojej historii. Zamierzamy przeciwstawić się im naszą zdolnością do udaremniania ich ataków i gry, gdy będziemy w posiadaniu piłki. Będziemy mieli wolę, by to zrobić. Obyśmy dali z siebie wszystko. Będziemy potrzebować dużo odwagi i odporności, aby przeciwstawić się temu europejskiemu ogrowi. Przyjdźcie na mecz, kibice Barcelony, bo to będzie wspaniałe widowisko. Chcemy dać dobre widowisko, a niekoniecznie być drużyną z niskim blokiem. Czy Barça da nam szansę? Może nie będziemy mieli wyboru i będziemy musieli przede wszystkim bronić.

Czy zamierzasz wymyślić plan przeciwko Raphinhi?

Jeśli będę miał lasso przy linii bocznej, gdzie on często przebywa, to może się przydać (śmiech). To jeden z najgroźniejszych zawodników. Po nim analizujemy Olmo, Lewandowskiego... Więc nie patrzymy na żadnego zawodnika, ale spróbujemy dać wspólną odpowiedź i mamy nadzieję, że nasi obrońcy rozegrają świetny mecz indywidualnie i zbiorowo. Na tablicy i na wideo, wiemy dokładnie, jak trzymać drużynę Barçy na dystans. Ale na boisku to nie to samo.

Kluczem będzie znalezienie miejsca za plecami obrońców Barçy, którzy lubią grać wysoko?

Jednym z celów Flicka jest posiadanie bardzo wysokio ustawionego bloku, aby mógł odzyskać piłkę bardzo wysoko na boisku. Barcelona jest bardzo skuteczna w tym obszarze, z bardzo wertykalną grą i napastnikami, którzy zajmują wiele przestrzeni. Następnie musimy wykonać właściwe podanie i uzyskać odpowiednie tempo między naszymi obrońcami a napastnikami. Będzie więc bardzo ważne, aby być w stanie to wszystko przewidzieć. Nie będzie to łatwe.

Czy z dziesięcioma punktami w pierwszych czterech meczach najtrudniejsza część, czyli awans do kolejnej fazy pucharowej, została już osiągnięta?

Jeśli nie wywieramy na siebie żadnej presji, głupotą byłoby przyjeżdżać tutaj, ponieważ jest to niesamowicie ekscytujące wyzwanie. Trzeba się uszczypnąć, żeby w to uwierzyć. Mamy wszystko do zyskania w tym meczu. Tak więc nie musimy przychodzić w naszych balerinkach i rozgrywać meczu tylko po to, by zadowolić siebie i naszych kolegów. Nawet jeśli nie mamy nic do stracenia, to mam nadzieję, że zawodnicy będą się obawiać, bo w ten sposób będą bardziej skoncentrowani, będą grać bardziej dla siebie, z bardziej zwartym blokiem drużynowym. Damy z siebie wszystko.

Czy obawiasz się reakcji trenera Barçy po ostatnim remisie z Celtą Vigo?

Myślę, że może nie pojawiliśmy się w odpowiednim momencie. Ale nie mamy wyboru, lista spotkań jest taka, a my zagramy przeciwko drużynie, która jest nieco zraniona. Barça nie będzie patrzeć na nas z góry i to dobrze, ponieważ chcemy zagrać z drużyną w najwyższej formie.

Biorąc pod uwagę, że uważasz, że najważniejszym meczem tygodnia będzie sobotnie spotkanie Ligue 1 ze Strasbourgiem, czy zamierzasz rotować składem przeciwko Barcelonie?

Tak, tak, możliwe, że zrobimy to jutro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze