Lamine Yamal: City i PSG? Myślę tylko o Barcelonie

Dariusz Maruszczak

17 grudnia 2024, 10:15

Marca

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Lamine Yamal udzielił ostatnio sporo wywiadów po zdobyciu nagrody Golden Boy. W rozmowie z dziennikarzem Marki, przeprowadzonej jeszcze przed nieszczęsnym meczem z Leganés, w którym 17-latek doznał kontuzji, skrzydłowy opowiedział o swoim życiu prywatnym w związku z przypływem sławy, porównaniach z Leo Messim czy kwestiach związanych ze Złotą Piłką. Lamine wyznał również, że w ciągu roku zyskał około 10 kg masy mięśniowej i chciałby sprawić sobie... ośmiornicę.

Marca: Gratulacje za Golden Boya!

Lamine: Bardzo dziękuję, to wielki zaszczyt otrzymać tę nagrodę.

Mistrzostwo Europy, Golden Boy, Trofeum Kopy… Nie powiem, że 2024 rok był nie do pobicia, ale trudno było nawet o tym marzyć, prawda?

Tak, zdecydowanie. Przydarzyło mi się nagle wiele rzeczy, będąc tak młodym. Zawsze jednak staram się przyjmować to ze spokojem i twardo stąpać po ziemi. Moja kariera dopiero się zaczyna…

Gdzie te wszystkie nagrody są umieszczane? Bo trochę się ich zgromadziło...

W tej chwili są w domu moich rodziców. W końcu to oni zawsze mnie wspierali i są ze mną. Kiedy otrzymuję takie nagrody jak Golden Boy, przekazuję im je jako dar w ramach wdzięczności.

Czy twoje życie codzienne bardzo się zmieniło?

Trochę tak. Takie sprawy jak spacerowanie bez zostania rozpoznanym się utrudniły lub na przykład możliwość wyjścia do kina z przyjaciółmi.

Jak to się robi, żeby twardo stąpać po ziemi? Kto zawsze czuwa nad tym, żeby nie stracić głowy?

Bez wątpienia moja rodzina i przyjaciele. To oni zawsze mnie wspierali i przypominali, co jest naprawdę ważne.

Podczas gali Złotej Piłki Rodri powiedział, że wygrasz co najmniej jedną. Co czułeś w tamtym momencie?

Prawdziwą dumę. To, że zawodnik i lider pokroju Rodriego mówi coś takiego, bardzo mi schlebia i motywuje mnie do pracy oraz rozwoju.

Myślisz o tym, o zdobyciu Złotej Piłki?

Nie mam na tym punkcie obsesji. W pierwszej kolejności mam inne marzenia do spełnienia, jak wygranie Ligi Mistrzów, mundialu. Jeśli pewnego dnia zdobędę Złotą Piłkę, to będzie konsekwencja osiągnięcia tych celów zespołowych. Ale oczywiście byłoby pięknie.

W ostatniej edycji zająłeś ósme miejsce. Przed takimi zawodnikami jak Harry Kane czy Kroos.

Bycie obok takich graczy to już jest spełnienie marzeń.

Twoje statystyki w wieku 17 lat są lepsze niż te Messiego. Gdy cię z nim porównują, zawraca ci się w głowie?

To zaszczyt, ale staram się pisać swoją własną historię. Messi jest najlepszy w historii, a ja nadal stawiam pierwsze kroki. Czasem takie porównania nie pomagają.

Który zawodnik zawsze był dla ciebie punktem odniesienia?

Oprócz Messiego, Neymar i Ronaldinho. Generalnie ze względu na swój radosny styl, sposób przeżywania gry… Zawsze próbuję czegoś nowego.

Który zawodnik udziela ci najwięcej rad, którego zawsze słuchasz?

Zawsze staram się zwracać uwagę, gdy mówią do mnie najbardziej doświadczeni gracze w zespole, zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji. Rodri, Lewi [pisownia oryginalna, chodzi oczywiście o Lewandowskiego – przyp. red.], Carvajal, Frankie [pisownia oryginalna], Raphinha...

Masz 17 lat i już jesteś światową gwiazdą. Z jakich rzeczy rezygnujesz w swojej codzienności? Co byś chciał robić, a nie możesz?

Tak jak mówiłem wcześniej, proste rzeczy, jak pójście na spacer po mieście, do centrum handlowego czy kina. Wiem, że wszystko ma swoją cenę, na ten moment nie narzekam.

Zgadzasz się, że EURO jest obecnie punktem zwrotnym w twojej karierze? Turniejem, który uczynił cię prawdziwą gwiazdą?

Bez wątpienia. To był turniej, który pozwolił mi eksplodować i zyskać pewność siebie. W każdym razie mam jeszcze wiele aspektów do poprawy, myślę już o przyszłych wyzwaniach.

Gol z Francją jest na razie najlepszym w twojej karierze?

Może nim być, ponieważ był w półfinale EURO. Chociaż od małego strzelałem dużo pięknych goli.

Jesteś gotów, żeby powiedzieć „nie” wszystkim ofertom, które otrzymasz? Mówi się, że PSG i City są gotowe zrobić dla ciebie szalone rzeczy.

Nie, prawda jest taka, że o tym nie myślę. Myślę tylko o Barçy, o poprawianiu się i zdobywaniu tutaj trofeów.

Co Flick dał Barçy?

Myślę, że dał nam intensywność, co pomogło nam zyskać pewność siebie.

Czy w szatni ponownie pojawiło się odczucie, że Barça może wygrać wszystko?

Taki jest nasz zamiar. Damy z siebie wszystko, żeby to osiągnąć.

Co najbardziej ci się podoba w zespole w tym sezonie?

Udało nam się skonsolidować jako drużyna, lepiej się znamy. Myślę, że to bardzo ważne.

Poza byciem u siebie, na Bernabéu cieszysz się bardziej niż na jakimkolwiek innym stadionie?

Cieszę się tym, ponieważ to wyzwanie, a ja lubię wyzwania. Granie przeciw Realowi zawsze jest wyjątkowe.

Jaka jest według ciebie twoja główna zaleta na boisku?

Myślę, że zachęcanie samego siebie do robienia rzeczy, brak poczucia strachu. Mogę też to robić, ponieważ trenerzy dają mi swobodę i popychają mnie do robienia tego.

A twoja główna zdolność poza boiskiem?

Jestem radosną osobą, która lubi cieszyć się prostymi rzeczami. Może moje poczucie humoru.

O co prosisz w 2025 roku?

O zdobywanie trofeów z Barceloną i żeby moja rodzina miała się dobrze.

Jeśli chodzi o trofea, jest jakieś, które cię szczególnie ekscytuje?

Liga Mistrzów, to marzenie do spełnienia.

Najtwardszy obrońca, z którym się mierzyłeś.

Na treningach Ronald Araujo. Jako rywal może Ferland Mendy.

Masz jakąś zachciankę na okoliczność ukończenia 18. roku życia?

Być może jakiś fajny samochód. Choć oczywiście najpierw musiałbym zrobić prawo jazdy.

Nadal myślisz nad zakupem ośmiornicy jako zwierzęcia domowego?

Bardzo chciałbym mieć jedną. To niesamowite zwierzęta, choć myślę, że prostsze byłoby posiadanie psa.

Kto doradza ci w sprawach mody i kreowania swojego stylu?

Zazwyczaj ja sam, lubię próbować różne rzeczy i sprawdzać, co mi pasuje. Mieszam różne style i marki, tworzę coś wyjątkowego.

Ile kilogramów masy mięśniowej zyskałeś w ciągu ostatniego roku?

Na pewno kilka. Myślę, że około 10, ale najważniejsze jest to, że bardzo dobrze czuję się na boisku.

Z którym piłkarzem chciałbyś zagrać?

Ufff, jest ich wielu. Myślę jednak, że robiąc top3, byliby to Ronaldinho, Neymar i Messi.

Jakiej muzyki słuchasz przed meczami?

Słucham trochę wszystkiego, ale przede wszystkim muzyki miejskiej (El Morad), rapu, reggaetonu i afrobeatu.

Masz jakiś rytuał przed wyjściem na boisko?

Nie mam niczego szczególnego.

Czy po zagraniu meczu ponownie go oglądasz, aby przeanalizować spotkanie?

Oczywiście. Zwracam uwagę na to, co mówi mi trener i cały sztab, aby skorygować pewne rzeczy.

Na kogo głosowałbyś w walce o Złotą Piłkę?

W tym roku na pewno na Rodriego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze