Nasser Al-Khelaifi atakuje Superligę: A22 pracuje dla Realu Madryt

Przemek Walczak

20 grudnia 2024, 19:30

Sport

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Po tym, jak Bernd Reichart ogłosił nowy format Superligi (przemianowanej na Ligę UNIFY) i wysłał do UEFY pismo, w którym domaga się uznania legalności rozgrywek, zewsząd płyną głosy krytyki. Swoją opinię w tej sprawie wyraził Nasser Al-Khelaïfi, który oprócz bycia prezesem PSG pełni rolę przewodniczącego Europejskiego Stowarzyszenia Klubów.

Katarczyk należy do najzacieklejszych przeciwników idei Superligi, a jego PSG zdecydowanie odrzuciło ofertę przystąpienia do nowych rozgrywek piłkarskich. Al-Khelaïfi nazwał Superligę "destrukcyjną i niepokojącą propozycją, która jest kierowana przez separatystyczne kluby, skupione tylko na własnym interesie." Nietrudno domyślić się, że Katarczyk miał na myśli Real Madryt i FC Barcelonę, które od samego początku stanowią filary nowego projektu.

"To tylko najnowsza z długiej serii piarowych prób A22, aby zwrócić uwagę na swoją destrukcyjną sprawę, która ma podważyć konstruktywne i postępowe partnerstwo Europejskiego Stowarzyszenia Klubów z UEFA. To już trzecie święta, kiedy całkowicie niereprezentatywni konsultanci ds. zarządzania i separatystyczne kluby próbują podzielić europejską i światową piłkę nożną, za każdym razem z nieco dostosowanym i przemianowanym projektem, ale zawsze u podstaw tych samych motywacji i stworzonych wyłącznie dla ich własnych korzyści" - pisał prezes PSG w swoim liście, skierowanym do członków zarządu ECA, którego jest przewodniczącym.

Ponadto Al-Khelaïfi oskarżył A22, czyli spółkę zajmującą się promocją nowych rozgrywek o "bycie firmą konsultingową Realu Madryt" i skrytykował zasady fair play, które miałyby obowiązywać w nowym modelu wskazując, że są krzywdzące dla mniejszych klubów. Prezes PSG broni również nowego modelu Ligi Mistrzów: "Argumentują, że obecny format europejskich rozgrywek daje przewidywalne wyniki i zmniejsza entuzjazm publiczności, ale rzeczywistość po zaledwie kilku miesiącach od wprowadzenia nowego formatu jest inna. Tymczasem ich propozycja jest zasadniczo taka sama jak wcześniej, tylko z mniejszą liczbą drużyn. Wypowiadają się również przeciwko przeładowanemu terminarzowi, ale jednocześnie nie proponują niczego, co zmieniłoby tę sytuację."

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze