Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku z Atlético Madryt zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: to był jeden z najlepszych meczów Barcelony w tym sezonie
Barcelona rozegrała naprawdę dobry mecz, w którym rywal mógł przez niemal 90 minut jedynie obserwować, jak gospodarze budują kolejne akcje ofensywne. Liczba wykreowanych sytuacji strzeleckich była wystarczająca, by zdobyć dzisiaj przynajmniej trzy lub cztery bramki. Sam Raphinha dwukrotnie stanął oko w oko z Oblakiem, ale za pierwszym razem trafił w poprzeczkę, a za drugim w bramkarza Atlético. Świetne okazje zmarnowali także Fermín, Lewandowski, Olmo, Gavi oraz Pedri. Poza tym kolejne dośrodkowania sprawiały wiele problemów obronie gości. Po takim meczu oczywiście trudno być zadowolonym, jednak taka gra powinna dawać komplet punktów w zdecydowanej większości pojedynków.
Najgorsze: ale został przegrany przez błędy i brak skuteczności
Pierwszą rysą w pojedynku z Atlético był błąd Casadó i od razu De Paul trafił do siatki. Była to sytuacja tym bardziej nieszczęśliwa, że zdarzyła się zaraz przed podwójną zmianą Diego Simeone – Argentyńczyk zrewidował swoje plany i postanowił bardziej zaryglować dostęp do bramki. Nie opłaciło się także ryzyko Raphinhi w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Prawdziwym problemem była jednak skuteczność, a raczej jej brak. Zawiódł Robert Lewandowski, swoją szansę zaprzepaścił Fermín, a szczęście nie dopisało również Raphinhi. To już drugi kolejny mecz przegrany właśnie z powodu źle nastawionych celowników. W efekcie Atlético wskoczyło na fotel lidera tabeli LaLigi, a Real już niebawem powinien zepchnąć podopiecznych Hansiego Flicka na trzecią pozycję. Tymczasem za plecami jest Athletic, który traci tylko dwa oczka.
Komentarze (7)