Nie sama gra, a skuteczność była problemem Barcelony w ostatnich meczach z Leganés i Atlético, które zakończyły się porażkami na własnym stadionie. Katalończycy mają wielki problem z wykorzystywaniem sytuacji, które potrafią sobie stworzyć.
Tylko we wczorajszym meczu z Atlético Madryt Barcelona, według portalu FotMob miała aż siedem "big chances" (wielkich szans) na zdobycie bramki. Podopieczni Hansiego Flicka wykorzystali tylko jedną z nich za sprawą Pedriego w 30. minucie gry. Sześć pozostałych zostało zmarnowanych m.in. przez Roberta Lewandowskiego, czy Raphinhę.
Problem Barcelony jest dużo głębiej niż tylko we wczorajszym spotkaniu. Na FotMob można zobaczyć, że Blaugrana marnuje najwięcej wielkich szans w lidze, a do tej pory, po połowie sezonu było ich aż 50. Oznacza to, że piłkarze Barçy nie mają problemu z dochodzeniem do sytuacji, ale na potęgę je marnują. Drugi w tej klasyfikacji Real Betis zmarnował 33 wielkie szanse.
Liderem w tej klasyfikacji spośród piłkarzy w LaLidze jest... Robert Lewandowski. Polak nie wykorzystał aż czternastu ze swoich wielkich szans. Wysoko jest również Raphinha, który ma na swoim koncie jedenaście sytuacji tego typu, po których piłka nie wylądowała w siatce.
Hansi Flick, mimo nieskuteczności, był zadowolony z tego, jak wyglądała jego drużyna, o czym mówił na pomeczowej konferencji prasowej: - Myślę, że styl, jaki prezentujemy jest fantastyczny. [...] W taki sposób chcemy grać w przyszłości. W przyszłym roku będziemy pracować, wrócimy z mocą, z ciężką pracą, drużyna pokazuje, że może strzelać dużo więcej bramek.
Kibicom Barcelony pozostaje więc wierzyć, że po nowym roku piłkarze wrócą ze zdwojoną siłą i przypomną sobie, jak w pierwszej części sezonu potrafili nie tylko kreować sytuacje, ale również zamieniać je na bramki.
Komentarze (21)