Robert Lewandowski wypowiedział się dla LaLiga TV po meczu z Atlético Madryt, komentując nie tylko swoją dyspozycję, ale także całego zespołu. Zaznaczył, że najważniejsze jest przygotowanie do meczu, a w nadchodzącym roku Barcelona wróci silniejsza.
- W ostatnich dwóch czy trzech meczach mieliśmy bardzo dobre szanse na zdobycie gola, które zmarnowaliśmy. Ja sam miałem wrażenie, że brakuje mi trochę spokoju w polu karnym i być może wiary w samego siebie.
- Myślę, że drużyna jest bardziej zdenerwowana, bo w meczu z Atlético zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę. Wyglądaliśmy bardzo dobrze i w drugiej połowie też tak było, ale przez nasze błędy Atlético stworzyło swoje okazje i zdobyło dwie bramki. [...] W ostatnich minutach graliśmy, jakby to był finał i tak, jakbyśmy przegrywali i musieli strzelić gola. Czasem trzeba wiedzieć, że jeśli chcesz wygrać, ale nie możesz, to nie możesz przegrać meczu.
- Myślę, że ta kolejka to będzie dla nas lekcja. Wiele razy zdarzało nam się coś takiego w tym sezonie. Uważam, że w przyszłym roku wrócimy silniejsi i będziemy grać lepiej. Graliśmy dobrze z Atlético, ale nie jest ważne, jak grasz, jeśli nie wykorzystujesz swoich okazji. Potem jest coraz ciężej strzelić gola. Możesz walczyć, ale brakło nam kropki nad i, więc dlatego przegraliśmy.
- Kiedy porównuję siebie z teraz do siebie sprzed lat, to pamiętam, że wtedy też się uczyłem. Czasem zwycięstwo zostawało mi w głowie, ale musiałem grać dwa, czy trzy dni później i brakowało mi koncentracji. Kiedy młodsi zawodnicy grają co kilka dni, to najważniejsze jest przygotowanie. Nie ma czasu na celebrowanie wygranej, trzeba przygotowywać się do kolejnego meczu.
Komentarze (42)