Marc Casadó znalazł się na dzisiejszej świątecznej okładce Mundo Deportivo. Dziennik przeprowadził wywiad z pomocnik, w którym pytał m.in. o pierwszą rundę sezonu i cele na 2025 rok.
Mundo Deportivo: Jak oceniasz pierwszą część sezonu?
Marc Casadó: Cóż, pozytywnie. Myślę, że zarówno drużyna, jak i kibice muszą być ogólnie zadowoleni z tego startu, choć prawdą jest, że ostatni miesiąc był nieco bardziej skomplikowany.
Jak oceniasz ten rok 2024, który rozpocząłeś w drużynie rezerw, a zakończyłeś jako regularny zawodnik wyjściowej jedenastki pierwszego zespołu?
Było kilka świetnych sytuacji i kilka trudniejszych. Myślę, że początek roku w drużynie rezerw był bardzo fajny. Był też finał play-offów, w którym nie udało nam się awansować. Ale myślę, że to pomogło nam wszystkim uświadomić sobie, że nie zawsze wszystko idzie dobrze. A ten początek sezonu, pomimo ostatnich wyników, uważam za bardzo udany, zarówno dla mnie, jak i dla drużyny.
Czy w pewnym momencie, na początku roku, przeszło ci przez myśl, że będziesz miał taką wagę, jaką masz teraz w pierwszej drużynie?
Cóż, zawsze masz taką nadzieję. To prawda, że biorąc pod uwagę okoliczności, myślałem, że to trochę skomplikowane w niektórych momentach zeszłego sezonu, ale myślę, że ważną rzeczą było, aby cały czas walczyć, aby jak najlepiej wykorzystać okazję, jeśli się pojawi.
Czy uważasz, że możesz nadal rozwijać się na poziomie taktycznym lub technicznym?
We wszystkim zawsze jest miejsce na poprawę. Zarówno indywidualnie, jak i jako zespół mamy rzeczy do poprawy, a osobiście powiedziałbym, że muszę poprawić swoje wykończenie. Czasami koledzy z drużyny żartują ze mnie, że nigdy nie strzelam goli. Mam nadzieję, że w 2025 roku uda mi się strzelić gola.
Początek w wykonaniu drużyny był spektakularny, ale w ostatnich kilku meczach poziom spadł. Czemu to przypisujesz? Młodości składu, jak to czasem mówił Flick?
Wszystkie drużyny przechodzą lepsze i gorsze momenty w trakcie sezonu. To prawda, że kilka ostatnich meczów ligowych nie poszło po naszej myśli. Nie sądzę, aby był to dobry okres w sezonie, ale ważne jest to, że wiemy, co musimy zrobić, aby to zmienić i zrobimy to.
Dużo rozmawiasz z Flickiem na boisku, czego trener wymaga od ciebie na poziomie taktycznym, czy jesteś rzecznikiem reszty kolegów z drużyny?
Dużo rozmawiamy, ponieważ kiedy widzę, że drużyna czuje się niekomfortowo na boisku, idę i rozmawiam z nim, aby dowiedzieć się, co jego zdaniem należy zmienić lub co musimy zrobić, aby czuć się bardziej komfortowo. Prosi mnie przede wszystkim o dobre ustawienie, intensywność i organizację zespołu.
Pedri jest bardzo chwalony... jak zdefiniowałbyś połączenie, które macie w podwójnym piwocie?
To jasne, że jest topowym zawodnikiem na świecie. Myślę, że jest jednym z najlepszych na swojej pozycji i udowadnia to w każdym meczu. Sprawia, że moja praca na boisku jest o wiele łatwiejsza. Gra z nim sprawia, że wszystko jest łatwiejsze. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę dzielić z nim środek pola.
Chociaż trenowałeś i grałeś u Xaviego przez wiele lat, teraz, gdy już zadomowiłeś się z Flickiem, który zawodnik zaskoczył cię najbardziej?
Lamine Yamal, ale tylko wtedy, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy. Wydaje mi się, że grałem razem z nim przeciwko AZ Alkmaar w Youth League, myślę, że to była 1/8 i prawda jest taka, że mnie zaskoczył. Można było zobaczyć w nim wiele rzeczy. Teraz zawodnicy, którzy wchodzą, robią to z dużym entuzjazmem i dużą jakością.
Czy widzisz drużynę walczącą o wszystko?
Tak, myślę, że tak. Myślę, że wystarczy myśleć na wielką skalę. I myślę, że najważniejsze jest przede wszystkim poprawienie tych błędów, które zabiły nas trochę w ostatnich kilku kolejkach ligi i poznanie tego, co robimy źle, abyśmy mogli to zmienić.
Czy po porażkach w Lidze Mistrzów w ostatnich latach utopią jest mówienie, że w tym roku możemy wygrać?
Cóż, jesteśmy pewni, że zagramy w każdym meczu z dużym entuzjazmem, więc miejmy nadzieję, że tak będzie.
Jedno życzenie na 2025 rok...
Wygrywać tytuły.
Jak spędzasz święta Bożego Narodzenia?
Z rodziną, spokojnie, trochę odpoczywając, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, abym mógł wrócić z większym entuzjazmem w 2025 roku
Najlepszy moment w pierwszej drużynie?
Tydzień z meczami z Sevillą, Bayernem i Realem Madryt.
Najlepszy kolega z drużyny?
Jest ich wielu. Bardzo trudno mi wybrać, ale niech będzie Pedri.
Twój najlepszy występ?
Również cały tydzień z Sevillą, Bayernem i Realem Madryt. To były dobre mecze.
A najgorszy występ lub ten, z którego byłeś najmniej zadowolony?
Przeciwko Celcie, z powodu czerwonej kartki.
Najtrudniejszy przeciwnik lub zawodnik, z którym miałeś najwięcej problemów?
Cóż, nie wiem, co powiedzieć. Grałem przeciwko bardzo dobrym zawodnikom, ale szczerze mówiąc, nie wiem, którego bym wybrał.
Który stadion zrobił na tobie największe wrażenie?
Bardzo podobał mi się stadion Borussii Dortmund.
Jeśli zdobędziesz bramkę, tę niedokończoną sprawę, o której mówisz, komu ją zadedykujesz?
Na pewno rodzinie.
Zdefiniuj Hansiego Flicka jednym słowem.
Pracowity.
Komentarze (2)