Na zakończenie 2024 roku postanowiliśmy pozwolić Wam, czytelnikom, wybrać najlepszych zawodników, największe rozczarowania czy najładniejszą bramkę pierwszej rundy sezonu 2024/25. Na początek wybierzmy wspólnie najlepszego piłkarza rundy. Zachęcamy do głosowania!
Kandydaci:
Raphinha
Brazylijczyk rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze, wspinając się na poziom najlepszych piłkarzy świata. Po pierwszej rundzie 28-latek ma na koncie aż 17 goli i 10 asyst w 25 spotkaniach, co daje więcej niż jeden udział przy golu na mecz. Raphinha był kluczowy w tak ważnych meczach jak ten z Bayernem czy z Realem Madryt i za każdym razem ciężko pracował dla drużyny.
Lamine Yamal
Po kapitalnym EURO 2024 17-latek nie tylko utrzymał formę, co jeszcze ją poprawił, wchodząc na elitarny europejski poziom. Choć z czasem forma nieco spadła i zaczęły doskwierać urazy, wychowanek zdobył do tej pory 6 bramek i zanotował aż 12 asyst w 21 spotkaniach.
Robert Lewandowski
Najlepszy strzelec drużyny, dopełniający ofensywny tercet z Raphinhą i Lamine Yamalem. Rozpoczął sezon w kapitalnym tempie strzeleckim i ma na koncie już 23 gole, o trzy mniej niżw całym poprzednim sezonie. Najlepiej zapamiętamy jego dwie bramki w El Clásico na Bernabéu czy hat-trick w pierwszej połowie meczu z Alavés. Po świetnym październiku nieco spuścił z tonu, ale jego statystyki w pierwszej rundzie robią wrażenie.
Iñigo Martínez
Szef defensywy Blaugrany od 1. do ostatniej kolejki 2024 roku. Pułapka ofsajdowa pod jego nadzorem działała fantastycznie i zachwycała Europę. Prawdziwy lider zarówno jeśli chodzi o umiejętności, jak i charakter oraz mentoring młodzieży. Do tego autor dwóch goli i dwóch asyst w tym sezonie.
Pedri
Wyleczył uraz doznany na EURO 2024 idealnie na 1. kolejkę LaLigi i na szczęście dla wszystkich nie miał już żadnych problemów zdrowotnych, dzięki czemu mogliśmy cieszyć oczy jego grą. Choć jego liczby jak zwykle nie powalają (4 gole i 3 asysty), praktycznie w każdym spotkaniu prezentuje bardzo wysoki poziomi i regularnie stwarza okazje kolegom z drużyny. Nawet w przegranych meczach z Leganés czy Atlético on wydawał się grać inny mecz, na swoim odrębnym poziomie.
Marc Casadó
Największe objawienie tego sezonu. Od praktycznie nieliczącego się zawodnika dla Xaviego aż po kluczowy element układanki Hansiego Flicka. Wykonuje świętną pracę w roli "szóstki", a do tego zanotował świetne asysty do Lamine Yamala (Monaco), Roberta Lewandowskiego (Real Madryt), Pedriego (Girona) czy Raphinhii (Espanyol). Nigdy nie odpuszcza, popełnia bardzo mało błędów i idealnie rozumie się z Pedrim.
Komentarze (48)