Loren Moron przez lata występował na hiszpańskich boiskach, ale latem 2023 roku przeniósł się do Arisu Saloniki, gdzie imponuje skutecznością strzelecką. Były snajper Betisu w wywiadzie dla Diario de Sevilla przyznał, że w przeszłości był bliski transferu do Barcelony.
- To jedna z rzeczy, o których zawsze mówiłem, że jest to dla mnie cierń, już nie tylko ze względu na możliwość gry w Barcelonie, zwłaszcza z Leo Messim, ale też ze względu na pieniądze, które Betis mógłby otrzymać, a przede wszystkim, jakie potem było moje odejście. Jak powiedziałem, uważam, że zrobiłem wszystko, co możliwe, żeby obie strony wygrały, zarówno ja, jak i Betis.
- Było naprawdę bardzo blisko, powodem były inne czynniki, o których też nie chce ani mówić, ani nawet myśleć. Rubi powiedział mi, że nie pójdę na ten trening, bo nie chciał ryzykować, że tego wieczora będę już w Barcelonie. Byłem dość blisko z Aleñą, który był też wtedy w szatni i rozmawiał z niektórymi kolegami z Barçy, pytając o mnie i o wszystko. Byłem bardzo blisko, ale ostatecznie się nie udało.
Loren Moron był łączony z Barceloną w zimie 2020 roku, gdy klub szukał wzmocnień po kontuzjach Luisa Suáreza i Ousmane’a Dembélé. Według Mundo Deportivo Katalończycy byli bliscy dopięcia operacji opiewającej na 15 milionów euro. Ostatecznie Barça sięgnęła jednak po Martína Braithwaite’a, opłacając jego klauzulę odejścia (18 mln).
Komentarze (6)