Arthur Melo, który spędził sezony 2018/19 i 2019/20 w barwach FC Barcelony, nie rozegrał meczu od 29 maja 2024 roku. Kiedy wydawało się, że zawodnik wróci do Brazylii, by razem z Neymarem odbudować siłę Santosu, okazuje się, że może on wrócić... do Katalonii.
Jak informuje Nil Sola na antenie radia SER Catalunya, pozostały już ostatnie szczegóły do sfinalizowania wypożyczenia Arthura Melo z Juventusu do Girony. Zawodnik będzie musiał zrezygnować ze sporej części bardzo wysokiej pensji, jaką otrzymuje w Juve. Wczorajsze spotkanie Arthura z trenerem Míchelem i dyrektorem sportowym Quique Carcelem było kluczowe.
Arthur jest tym samym bliski powrotu do Katalonii, którą opuścił latem 2020 roku, gdy stał się częścią wymiany z Juventusem za Miralema Pjanicia. Po dwóch latach odszedł na roczne wypożyczenie do Liverpoolu, dla którego rozegrał... 13 minut w meczu Ligi Mistrzów z Napoli. Sezon 2023/24 spędził na wypożyczeniu we Fiorentinie i tam zdołał się odbudować, rozgrywając aż 48 meczów.
29 maja 2024 roku Arthur zagrał w finale Pucharu Konferencji przeciwko Olympiakosowi, przegranym przez włoską drużynę 0:1. Od tamtego czasu Brazylijczyk nie rozegrał już ani minuty po powrocie do Juve.
Aktualizacja
10:30 Fabrizio Romano: Arthur Melo przechodzi do Girony, here we go! Porozumienie w sprawie wypożyczenia z Juve zostało osiągnięte. Girona uzgodniła warunki również w zakresie podziału wynagrodzenia. Arthur zaakceptował wcześniej propozycję otrzymaną również od Santosu, ale teraz przygotowuje się do testów medycznych w Katalonii. Słowne porozumienie zostało osiągnięte.
1 luty
18:07 Girona potwierdziła pozyskanie Arthura. Były piłkarz Barcelony został wypożyczony do końca sezonu.
Komentarze (25)