''Iñigo wrócił'' - powiedział Hansi Flick na przedmeczowej konferencji prasowej. Obrońca Barcelony trenował wczoraj razem z zespołem i powinien znaleźć się dzisiaj w kadrze meczowej na spotkanie z Deportivo Alavés.
Powrót byłego gracza Athletiku spowoduje, że powróci rywalizacja na pozycji środkowego obrońcy. Niemiecki szkoleniowiec będzie miał nie lada zagwostkę, kogo z trójki stoperów posadzić na ławce rezerwowych. W niedalekiej przyszłości bardzo prawdopodobny jest schemat, w którym Flick będzie chciał przetestować jak wygląda Ronald Araujo u boku właśnie Iñigo Martíneza. Będzie to sprawdzian dla Urugwajczyka, a jednocześnie chwila wytchnienia dla młodego wciąż Cubarsíego.
Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przeciwko Alavés parę środkowych obrońców tworzyć będą właśnie Cubarsí z Araujo, a Iñigo, który ma niedługo przedłużyć umowę z klubem, usiądzie na ławce rezerwowych. Flick stara się stopniowo wprowadzać zawodników do gry. Mimo, że uraz Martíneza nie był długi, nie ma potrzeby, żeby wychodził od razu w pierwszej jedenastce.
Przed urazem 33-latek spisywał się znakomicie. Teraz, wszystko w rękach Hansiego Flicka jak postanowi zarządzić swoimi zawodnikami i wybrać najlepszą możliwą dla zespołu opcję. Ronald Araujo, który ostatnio przedłużył umowę z klubem, zawierając w nowym kontrakcie klauzulę, która jest atrakcyjna tylko przez część okienka transferowego, niejako zostawił sobie furtkę na odejście, gdyby to właśnie Iñigo Martínez miał w kolejnym sezonie być titularem u boku Pau Cubarsíego, który docelowo jest pewniakiem do gry w wyjściowym składzie.
Komentarze (8)