Ronald Araujo doznał w ostatnim meczu z Sevillą drobnego urazu stawu skokowego. Na następny dzień klub wykluczył poważniejszy uraz, ale Urugwajczyka zabrakło na ostatnim treningu. Dziś jednak pracował już z grupą.
Jak donoszą hiszpańskie media, Ronald Araujo znów rozpoczął dzisiejszy trening, pracując indywidualnie, ale potem dołączył do zespołu. Nadal nie wiadomo jednak, czy środkowy obrońca będzie mógł wystąpić w poniedziałkowym meczu z Rayo Vallecano (21:00). Ronald wciąż nie jest w 100% sprawny, ale chciał się dzisiaj sprawdzić na wyższych obrotach.
Zamiar jest taki, aby nie podejmować żadnego ryzyka z 25-latkiem. Według źródeł w szatni, mając do dyspozycji Iñigo Martíneza, Pau Cubarsíego i Erica Garcíę, urugwajski obrońca nie będzie forsowany do gry. Nie oznacza to jednak, że nie znajdzie się on w kadrze meczowej.
Ferran Martínez z Mundo Deportivo, dodaje też, że indywidualnie pracował dziś Andreas Christensen, który kontynuuje proces powrotu do zdrowia po kontuzji łydki.
Aktualizacja
Niedziela, 16 lutego
11:43 Dziennikarze zgodnie donoszą, że Ronald Araujo trenuje już od samego początku z całym zespołem i najprawdopodobniej znajdzie się w kadrze na mecz z Rayo.
Komentarze (15)