Hansi Flick odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed poniedziałkowym meczem z Rayo Vallecano na Montjuïc (21:00). Niemiecki trener wypowiedział się m.in. na temat czerwonej kartki dla Jude'a Bellinghama za słowa "fuck you". Poniżej najciekawsze wypowiedzi szkoleniowca. Pełny zapis konferencji prasowej ukaże się wkrótce.
[Marc Brau, Barça One] Jutro macie okazję, by wrócić na pozycję lidera LaLigi, jeśli wygracie mecz. Chciałbym, żebyś to skomentował... i również formę Rayo Vallecano, które ma już dziewięć meczów bez porażki. Czy to jeszcze bardziej utrudnia mecz? Czy będzie się wzorować na meczu z pierwszej rundy, wygranym 2:1?
Hansi Flick: [do szefa komunikacji: zadał dwa pytania...] Wolno mu? (śmiech) Mogę zdecydować czy na pierwsze czy na drugie? Nie, nie... odpowiem na oba... Jakie było pytanie?! Nie, nie... (śmiech). Nie patrzymy na tabelę. Dla nas to bardzo ważne. Pod koniec spojrzymy na tabelę i zobaczymy, co się wydarzy, bo do końca jeszcze daleka droga. Chcemy pokazać taką samą grę, jak od początku roku i mam przeczucie na treningach, że drużyna ma więcej pewności siebie i wierzy w swoje mocne strony, a w dodatku dobrze się bawi. To ważne. Rayo wykonuje bardzo dobrą pracę, trener jest naprawdę niewiarygodny. Gdy tu przybyłem, mówiono mi, że z Rayo bardzo trudno wygrać, bo to bardzo odważny zespół grający na wysokiej intensywności. Grają tak również na wyjazdach i dlatego tak dobrze im idzie.
[Santi Ovalle, Cadena SER] Mówisz, że dowiedziałeś się wczoraj, że Real Madryt i Atlético Madryt stracili punkty i możecie awansować na pozycję lidera. Domyślam się, że oglądałeś mecz. Chciałbym się zapytać, czy wiesz, jaka jest różnica między fuck you i fuck off?
(śmiech) Skoro pytasz, to powiem, że to nieładne, to brak szacunku... dla mnie tak to wygląda, okej? Ale ja nie decyduję o tym. To nie moja robota, by decydować o tej sytuacji. To coś, o czym zawsze mówię moim zawodnikom: "Dlaczego marnować czas i energię, aby dyskutować z arbitrem o jego decyzjach". Mamy jedną osobę na boisku, która może rozmawiać z arbitrem i jest nią kapitan, musimy to zaakceptować. Ja bardzo lubię piłkę ręczną i gdy oglądasz piłkę ręczną, to widzisz, że gdy sędzia gwiżdże, każdy odkłada piłkę na ziemie i wraca do obrony. Myślę, że wiele możemy się nauczyć od tego sportu. Ja nie lubię takiego zachowania i powiedziałem to moim zawodnikom również dzisiaj. Dla mnie to bardzo ważne. Koniec końców nie jest to dobre dla zespołu, bo dostajesz czerwoną kartkę. To osłabienie zespołu, nie chcemy tego.
[Helena Condis, COPE] Pozostając w temacie, czy według ciebie powiedzenie fuck off jest rzeczywiście powodem dla czerwonej kartki?
Powiedziałem już wszystko wcześniej i wszystko zostaje bez zmian.
[Javier Gascón, Mundo Deportivo] W ostatnim czasie Lamine Yamal kończy mecze z większą liczbą dryblingów niż strzałów na bramkę. To jego inicjatywa czy wskazówka trenera?
Zawsze rozmawiamy z zawodnikami o ustawieniu, o tym, co mogą robić na boisku, o tym, co może pomóc drużynie strzelać gole... Wczoraj obejrzałem filmik, na którym Casa [Flickowi prawdopodobnie chodziło o "Cubę", czyli Cubarsíego, a nie Casadó - przyp. red.], Marc Bernal i Lamine mieli 11 lat i niewiarygodne było to, jak grali w tym wieku. Teraz jest tak samo. Strzelał gole... Tak samo Cuba, Marc Bernal... Dobrze było to widzieć. Oni cieszą się grą w piłkę, a gdy strzelasz gola, bardzo to cenią. Chodzi o ich głód, który bardzo mi się podoba. Na każdym treningu widzę, że ma jakość, by strzelać gole.
Pełny zapis konferencji prasowej ukaże się wkrótce.
Komentarze (35)