Dzisiejszego popołudnia Real Madryt podejmował na własnym boisku Gironę, będąc zdecydowanym faworytem tego starcia. Los Blancos po meczach Atlético i Barcelony spadli na trzecią lokatę i musieli wygrać, żeby zrównać się punktami z Barçą. Nie było zaskoczenia - podopieczni Ancelottiego pokonali przyjezdnych, chociaż nie zachwycili stylem gry.
Od samego początku Real narzucił swoje tempo gry i zepchnął Gironę do defensywy. Niewiele jednak z tego wynikało, a podopieczni Míchela zaprezentowali zwartą defensywę, której Królewscy nie potrafili sforsować. Kibiców stołecznej drużyny szczególnie mogła irytować postawa Viníciusa, który w pierwszej połowie był niedokładny i nieskuteczny. Kiedy wydawało się już, że przyjezdni utrzymają korzystny wynik do przerwy swój geniusz zaprezentował Luka Modric. Nieśmiertelny Chorwat dopadł do piłki wybitej po rzucie rożnym i fenomenalnym uderzeniem z woleja nie dał szans Gazzanidze na skuteczną interwencję.
https://x.com/ELEVENSPORTSPL/status/1893693022673502238
Druga połowa nie przyniosła odmiany obrazu gry, a gospodarze jeszcze mocniej przycisnęli Gironę, która nie potrafiła zagrozić bramce strzeżonej przez Courtuis. Ancelotti do czego zdążył już wszystkich przyzwyczaić długo czekał z wprowadzeniem jakichkolwiek zmian, dopiero w 73. minucie decydując się na wprowadzenie na murawę Ceballosa i Camavingę za Alabę i Brahima Díaza. W 83. minucie prowadzenie podwyższył Vinícius Jr. po podaniu Kyliana Mbappe. Francuz świetnie wypatrzył Brazylijczyka i podał mu "w uliczkę" a ten oszukał bramkarza i trafił do siatki.
https://x.com/ELEVENSPORTSPL/status/1893708439462744564
Real Madryt podobnie jak wczoraj Barcelona nie zagrał wybitnego spotkania, ale potrafił zdobyć trzy punkty. Dzięki temu zwycięstwu Los Blancos zrównali się w tabeli z Barceloną, wyprzedzając Atlético Madryt jednym punktem. Walka o ligowe mistrzostwo wygląda nadzwyczaj wyrównanie.
Komentarze (44)