Sergio Alegre: Praca Xaviego miała wpływ na obecną Barçę

Krystian Cichocki

13 marca 2025, 14:30

Sport

19 komentarzy

Fot. Getty Images

Sergio Alegre ma za sobą dwa bardzo intensywne okresy w Barçy. W latach 2001-2006 był asystentem trenera w akademii młodzieżowej, a ostatnio spędził trzy lata jako asystent Xaviego w pierwszej drużynie. Dziennik Sport przeprowadził wywiad z Sergio Alegre, który opowiedział o pracy z poprzednim trenerem Blaugrany, a także wspomniał, jak wyglądały początki wdrażania Lamine Yamala i Pau Cubarsíego do drużyny.

[Sport] Czym się obecnie zajmujesz po tym, jak przez trzy sezony byłeś asystentem trenera Xaviego?

Sergio Alegre: Po okresie spędzonym w Barçy potrzebowałem trochę wolnego. Po świętach Bożego Narodzenia przyszła kolejna propozycja z Kataru i po przedyskutowaniu jej z rodziną zdecydowałem się tam wrócić. To jak mój drugi dom i czuję się tam bardzo doceniany. Rozmawiałem również o tym z Xavim i jest jasne, że w tym sezonie nie chce przyjąć żadnej propozycji, a my staramy się pomóc w każdy możliwy sposób.

Czy twoja wiedza o młodych zawodnikach była owocna dla Barçy?

Talent w La Masii jest wieczny. Skupiłem się na tym, aby być w stanie wykryć, jakiego rodzaju gracze byli w drużynie rezerw, którzy gracze mogliby nam pomóc. Kiedy przybyliśmy do Barçy z Xavim, było jasne, że staramy się na nich liczyć zarówno na treningach, jak i w meczach.

Kiedy po raz pierwszy spotkałeś Lamine Yamala?

Wszyscy bardzo dobrze mówią o nim. Kiedy tu przyjechaliśmy, był chyba w drużynie kadetów. Kiedy zobaczyliśmy, jak gra, przypomniał mi się Messi w drużynie młodzieżowej. To dwaj piłkarze, którzy są do siebie podobni. Nie trzeba wiedzieć zbyt wiele o futbolu, by zdać sobie sprawę, że ten dzieciak był wyjątkowy. Pamiętam mecz z Juvenil A przeciwko Máladze, a potem zabraliśmy go na trening z pierwszą drużyną i od pierwszego dnia widzieliśmy, że jest inny. Już na pierwszym treningu pokazał wyjątkowy charakter, z niesamowitą naturalnością stawiając czoła weteranom.

Jak trzeba radzić sobie z rozwojem tak młodego zawodnika?

Xavi lubi stawiać na młodych zawodników i zawsze był odważny pod tym względem. Nigdy nie wahał się z Lamine Yamalem ani z resztą młodych graczy. To spektakularne zadebiutować w wieku 15 lat, ale Xavi się nie bał i teraz widzimy, że Lamine jest graczem przyszłości dla Barçy.

Musimy pamiętać, że kiedy Lamine Yamal debiutował, w składzie był jeszcze Dembelé, a także Raphinha.

Było dla nas jasne, że Lamine Yamal musi być zawodnikiem przyszłości Barçy. To prawda, że mieliśmy Dembelé i Raphinhę na jego pozycji i nie musieliśmy zmuszać go do gry, ale dostał szansę i nie tylko w meczach, na treningach widzieliśmy, że jego gra była niesamowita. Nasi trenerzy wykonali z nim spektakularną pracę.

Jesteś zaskoczony, że znalazł się w gronie kandydatów do Złotej Piłki?

Nie jestem zaskoczony. Gol przeciwko Benfice... nie ma szans, żeby to strzelić. On robi bramki z niczego. Wszystko, co robi… przestrzenie, które generuje.... Nie można go porównywać do Messiego, ponieważ to, co zrobił Leo, będzie nie do powtórzenia, ale jest bardzo do niego podobny. Ma też zwycięski charakter. W szatni jest liderem i myślę, że będzie punktem odniesienia przez wiele lat.

Jak wyglądała sytuacja Pau Cubarsíego?

Prawda jest taka, że w naszych czasach istniały świetne relacje z Barçą B i Juvenil A i stale sprowadzaliśmy zawodników, aby trenowali z pierwszą drużyną. Cubarsí i Casadó zawsze uczestniczyli w sesjach treningowych. W meczach jedenastu na jedenastu widzieliśmy, jak Cubarsí gra w obronie. Można było powiedzieć, że z nim nie popełnimy błędu. Pau to inny rodzaj środkowego obrońcy, modelowy środkowy obrońca Barçy, który był wszystkim, czego Xavi szukał na tej pozycji. Miał 17 lat, ale tego właśnie szukaliśmy, a Xavi nie zadrżał, mimo że w przypadku środkowego obrońcy doświadczenie jest kluczowe. Dzięki Cubarsíemu mamy świetnego środkowego obrońcę na 15 lat.

Czy praca ostatnich kilku lat przynosi teraz pożądane owoce?

Czujemy się bardzo zaangażowani w obecny stan drużyny, w sposób, w jaki grają. Grają na wysokim poziomie i aspirują do wszystkich tytułów. Czuję się źle, gdy praca Xaviego jest czasami krytykowana w porównaniu z obecnym trenerem. Nie sądzę, że trzeba krytykować poprzedniego trenera, aby docenić obecnego. Myślę, że wszystko jest procesem. Trzeba docenić czas, w którym Xavi przejął drużynę. Nie było łatwo przejąć tamtą Barçę. Zdobyto tytuły i dano szanse zawodnikom, którzy teraz są kluczowymi graczami w zespole. Czujemy się częścią tego procesu i cieszymy się, że wszystko idzie dobrze. Podjęto ryzyko i decyzje, które okazały się trafne. Czujemy się częścią tego momentu.

Jaki jest sekret La Masii? Dlaczego tak wiele gwiazd wychodzi z akademii młodzieżowej Barçy?

La Masia wydaje się niewyczerpana. Spoglądasz na drużyny młodzieżowe i widzisz świetnych zawodników. Nie będzie miejsca dla wszystkich... Zawsze uważałem, że sekret La Masii tkwi w rekrutacji piłkarzy, a ona jest spektakularna. Do tego dochodzą świetni trenerzy i zaangażowanie, aby pomóc im rozwijać się jako zawodnikom i jako ludziom. Nie widzę sufitu dla tego projektu. Klub mocno na nich stawia i nie zamierzają przestać produkować świetnych zawodników. I nie są to już tylko gracze techniczni, są to gracze, którzy dostosowują się do nowoczesnego futbolu i La Masia robi to samo.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze