Jules Koundé: Chcę być jednym z najlepszych obrońców w historii Barçy

Krystian Cichocki

16 marca 2025, 15:30

fcbarcelona.es

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Jules Koundé nie opuścił ani jednego meczu w tym sezonie i wciąż ma energię do pracy i doskonalenia się. W wywiadzie dla klubowych mediów opowiedział o swojej roli na boisku i najbliższym wyzwaniach FC Barcelony przeciwko Atlético Madryt i Borussii Dortmund.

Jesteś w świetnej formie i grasz praktycznie we wszystko. Skąd bierzesz tyle energii?

Dobrze się przygotowuję. Dużo trenuję, aby być dostępnym dla klubu, dla drużyny. Jestem więc bardzo zadowolony z tego, jak się sprawy mają, ale musimy dalej pracować.

Na konferencji prasowej Hansi Flick powiedział, że nigdy nie miał zawodnika, który dbałby o siebie tak bardzo jak ty, że to nie jest zwykła postawa. Jesteś zaskoczony?

Staram się przygotować jak najlepiej. A to oznacza dużo ciężkiej pracy, dużo treningów. W końcu piłka nożna to moja pasja, ale też praca. Traktuję ją więc bardzo poważnie. Muszę pracować dalej, ale jestem bardzo zadowolony z tego, jak mi idzie.

Nie opuściłeś żadnego meczu w tym sezonie. Czujesz się ważny?

Tak, czuję się ważny i doceniany. Myślę, że od mojego przybycia do Barcelony zawsze miałem dużo minut, dużo czasu na boisku. Lubimy grać w piłkę, mieć główną rolę, być w stanie grać jak najwięcej. W końcu, kiedy jesteśmy na murawie, to tam cieszymy się najbardziej. Jestem więc bardzo szczęśliwy.

Teraz grasz głównie na prawej obronie. Widziałem zdjęcie, na którym grałeś jako bramkarz, gdy byłeś dzieckiem, ale potem przeniosłeś się na środek obrony.

Nigdy nie grałem na pozycji bramkarza. To było na turnieju, kiedy byłem mały i miałem, nie wiem, osiem czy dziewięć lat, nie pamiętam. Dlatego można znaleźć zdjęcie, na którym jestem na pozycji bramkarza, ale to było tylko raz.

Więc twoja pozycja na boisku zawsze była w obronie?

Tak, trochę się przemieszczałem, ale to prawda, że gram w obronie od 13. roku życia.

A teraz czujesz się w 100% bocznym obrońcą i porzuciłeś już rolę środkowego obrońcy?

Czuję się dobrze na tej pozycji. To prawda, że to zupełnie inna pozycja niż środek obrony. Muszę więc jeszcze popracować nad pewnymi aspektami, zwłaszcza z piłką. Myślę, że bez piłki, oczywiście, są różnice, ale jest mi łatwiej. Prawdą jest, że teraz boczny obrońca, zwłaszcza w Barçy, ma większe wymagania, więcej się od niego wymaga, co jest zrozumiałe. Staram się lepiej operować piłką i pracować nad grą ofensywną, aby móc bardziej pomóc drużynie.

Myślisz, że możesz stać się jednym z najlepszych obrońców w historii Barçy?

Dobre pytanie, ale nie wiem. Mam taką ambicję, to prawda. Ponieważ nie ma znaczenia, czy to w piłce nożnej, czy w grze w karty, zawsze chcę wygrywać i być najlepszy. Mam więc tę ambicję, ale przede mną długa droga, ponieważ w Barçy było kilku bardzo dobrych obrońców.

Czy z tym stylem, który was charakteryzuje, jesteście najlepszą drużyną w Europie? Czy czujecie się drużyną, która może wygrać wszystkie rozgrywki?

Prawda jest taka, że te rzeczy są bardziej dla dziennikarzy. Skupiamy się na sobie, aby stawać się coraz lepszą drużyną. Nie ma znaczenia, co mówią ludzie, ponieważ aby to osiągnąć, trzeba ciężko pracować i pokazywać to na boisku.

Teraz nadchodzi ważny etap sezonu. Atlético Madryt to wasi kolejni przeciwnicy. Czy szukacie zemsty za ostatnie wyniki na Montjuïc? Porażka w LaLidze i bramkowy remis w Pucharze Króla.

Oczywiście, że tak. Nie podobały nam się te dwa wyniki, ponieważ chcemy wygrywać wszystko, a zwłaszcza przeciwko bezpośredniemu rywalowi. Poza tym uważam, że w tych dwóch poprzednich meczach zagraliśmy dwa dobre spotkania, ale w obu przypadkach niewiele zabrakło nam do zwycięstwa. Więc tak, chcemy tam pojechać i wygrać.

Co Twoim zdaniem można poprawić, aby zachować czyste konto przeciwko drużynie Simeone?

Powiedziałbym, że musimy jeszcze bardziej dbać o piłkę, być bardziej skoncentrowani, aby ograniczyć błędy. Ponieważ bardzo dobrze wykorzystują błędy przeciwników i są bardzo dobrzy w kontratakach. Musimy więc zadbać o te dwie rzeczy.

Najpierw Atlético, a potem Borussia Dortmund w Lidze Mistrzów. Jakie są główne zagrożenia ze strony niemieckiej drużyny?

To drużyna, która ma bardzo silną i szybką linię pomocy. Mają też dziewiątkę, która jest mobilna, potrafi się przemieszczać i dobrze trzyma piłkę. Graliśmy z nimi w fazie grupowej, wygraliśmy, ale było ciężko. Tak czy inaczej, spodziewamy się dwóch trudnych meczów, w których będziemy musieli zagrać nasz najlepszy futbol.

Wybiegamy jeszcze dalej w przyszłość, ale czy uważasz, że jesteście faworytami tej edycji Ligi Mistrzów?

Jednym z faworytów, tak, ze względu na to, jak zakończyliśmy fazę grupową i jak graliśmy, ale faworyzowanie nie pomaga w wygrywaniu. Trzeba podejść do meczu z pewnością siebie, ale z dużym szacunkiem dla wszystkich rywali.

Czy w tak młodym składzie jak Barçy, mając 26 lat, czujesz się jednym z najbardziej doświadczonych zawodników?

Tak, ponieważ jest wielu młodych zawodników. To prawda, że jestem w piłce nożnej od jakiegoś czasu, gdzie doświadczyłem również Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy. Więc tak, to pomaga. To rola, którą lubię; móc za każdym razem wnosić swoje doświadczenie, a także pomagać młodszym.

Jednym z najmłodszych jest Lamine Yamal, z którym dzielisz skrzydło. Czy w ataku to on daje ci wskazówki, jak grać?

Myślę, że pomagamy sobie nawzajem. Obaj bardzo dobrze dogadujemy się na boisku i poza nim. Gra z nim to przyjemność. Nie będę go uczył, jak atakować, ale staram się rozmawiać z nim na boisku, aby mu pomóc; jak lepiej radzić sobie w defensywie, ponieważ to także moja praca. W końcu jestem obrońcą i chcę, aby drużyna dobrze funkcjonowała w defensywie. On jest facetem, który bardzo dobrze pracuje dla zespołu, który podejmuje wysiłki. Jestem więc bardzo szczęśliwy, że mogę z nim grać.

Na boisku zawsze jesteś bardzo spokojny, z drugiej strony ubierasz się bardzo odważnie. Skąd ta różnica w stylu?

Poza boiskiem też jestem spokojny, ale to prawda, że mój styl pomaga mi wyrazić siebie. Nie jestem facetem, który dużo mówi. Nie mówię dużo, więc ostatecznie jest to sposób na wyrażenie siebie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze