Sport: Luis Díaz wielkim celem Deco w następnym okienku transferowym

Dariusz Maruszczak

15 marca 2025, 23:23

Sport

60 komentarzy

Fot. Getty Images

Temat ewentualnego transferu Luisa Díaza do Barcelony co jakiś czas pojawia się w katalońskich mediach. Tym razem sprawę poruszył jeden z najbardziej wiarygodnych dziennikarzy Toni Juanmarti ze Sportu.

Zgodnie z tymi informacjami plany Deco zakładają, że to właśnie Luis Díaz będzie wielkim celem transferowym Barçy. Juanmarti podkreśla, że pozyskanie zawodnika Liverpoolu nie będzie łatwe, ale mimo to Katalończycy spróbują zrealizować operację.

Díaz zyskuje coraz większe uznanie Deco, który sporządza plan działania zorientowany na sprowadzenie 28-latka. Dziennikarz podkreśla, że w idealnym świecie bez ograniczeń finansowych pożądanym piłkarzem byłby Alexander Isak, ale napastnik ma kontrakt do 2028 roku, a oczekiwania Newcastle opiewają na 120 milionów euro.

Bardziej realne ma być pozyskanie Díaza, który ma o rok krótszy kontrakt z Liverpoolem, więc klub z Anfield, nie chcąc sprzedawać go po niższej cenie rok przed końcem umowy, może się na to zgodzić już następnego lata. Jak podaje Juanmarti, Deco miał już kilka nieformalnych kontaktów z otoczeniem piłkarza, którego bardzo kusi gra w barwach Blaugrany. Jego ojciec przyznawal zresztą, że Díaz jest kibicem Barçy.

Według dziennikarza Sportu Barcelona zaczęła już wyliczać, jak może wygenerować miejsce w Finansowym Fair Play, aby pozyskać Díaza. Juanmarti szacuje, że operacja opiewałaby na nie mniej niż 70-75 milionów euro. To oznaczałoby, że trzeba by zrobić w limicie płacowym miejsce na około 30 milionów, wliczając roczną amortyzację kosztu transferu i wynagrodzenie.

Barça musiałaby więc dokonać jakiejś znaczącej sprzedaży. Dziennikarz pisze w tym kontekście, że klub uważa, że liczba pomocników uzasadniałaby rozważenie transferu jednego gracza z tej formacji, a tylko Pedriego uważa się za niedostępnego za jakąkolwiek cenę. Gwiazdką należy też zdaniem Juanmartiego oznaczyć takich graczy jak Ronald Araujo (jeśli będzie chciał odejść), Eric García czy Andreas Christensen.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (60)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze