Ronald Araujo zasiadł na ławce rezerwowych podczas meczu reprezentacji Urugwaju z Boliwią, a o 1:00 Raphinha stanie naprzeciwko Argentynie. Następnie obaj udadzą się w ekspresową podróż, aby jak najszybciej wrócić do Barcelony przed meczem z Osasuną. Jijantes podają jej szczegóły.
Jak informuje Carlos Monfort z Jijantes, Araújo jako pierwszy rozpocznie transoceaniczną podróż. Urugwajski środkowy obrońca poleci prywatnym samolotem z boliwijskiego La Paz do Buenos Aires, gdzie o 1:00 tamtejszego czasu jego samolot zabierze innych zawodników LaLigi, takich jak przede wszystkim Raphinha, a także Julián Álvarez, Nahuel Molina czy Rodrigo de Paul. Przylot do Madrytu zaplanowano na godzinę 16:30.
Po wylądowaniu zawodnicy Atlético oraz Realu Madryt (których dziennikarz nie wymienił, ale chodzi zapewne o Viníciusa, Rodrygo i Fede Valverde) udadzą się do domu, aby odpocząć. Z kolei zawodnicy FC Barcelony wykonają ostatni transfer: przesiądą się do mniejszego, bardziej ekonomicznego samolotu, który wystartuje do Barcelony o godzinie 17:00, z szacowanym przylotem lądowaniem na miejscu o godzinie 18:00. Dziennikarz dodaje ciekawostkę, że cena większego samolotu wynosi ponad 12 000 euro za godzinę.
Następnego dnia o 21:00 Barcelona ma zagrać mecz z Osasuną na Montjuïc, co oznacza, że około południa drużyna zbierze się w Ciutat Esportiva, a następnie uda się do hotelu - chyba, że ze względu na wyjątkowe okoliczności nastąpi zmiana.
Komentarze (16)