Po przygodach w Juventusie, Liverpoolu i Fiorentinie Arthur Melo znalazł się w Gironie. Brazyliijczyk, były piłkarz Barcelony, wybiegnie przeciwko niej na boisko w jutrzejszym meczu 29. kolejki LaLigi. Z tej okazji Sport przeprowadził z nim wywiad, którego najciekawsze fragmenty znajdziecie poniżej.
- To dla mnie przyjemność być w takiej drużynie jak Girona. To zespół z Ligi Mistrzów, choć już w niej nie gra, ale, tak czy tak, bycie częścią tej ekipy daje mi wiele radości. Przez to jak gra Girona, myślę, że mogę pokazać tutaj moją najlepszą wersję. Mogę pokazać moje mocne strony.
- Podczas mojego pierwszego etapu w Barcelonie ludzie dobrze mnie traktowali. Uważam, że kiedy przyjeżdża się do nowego miejsca, to powinno się nauczyć trochę języka i poznać kultury. Uczyłem się katalońskiego, ale potem wyjechałem do Włoch i miałem styczność z włoskim, więc trochę zapomniałem. Teraz, w Gironie, przypominam sobie ten język. Próbuję.
- Barça to zespół, który darzę bardzo dużym uczuciem. Bardzo mnie cieszy to, że mogę znów zagrać przeciwko Barcelonie, bo, jak zawsze mówiłem, to drużyna, którą oglądałem jako dziecko i to oni dali mi szansę spełnienia marzenia gry w Europie. Mam do Barçy dużą sympatię. To będzie emocjonujący mecz, bo tu mieszkałem, ale będzie też bardzo ciężko.
- Zawsze staram się pomagać Gironie, czy to grając pięć albo dziesięć minut, czy zaczynając w pierwszym składzie. Próbuję pokazywać moją najlepszą wersję i jeśli to sprawia, że Girona staje się lepsza, to w takim razie jestem bardzo zadowolony.
- Ciężko jest żyć z kontuzjami, a zwłaszcza z takimi, jakie ja miałem. Większość była ze starć podczas gry. Wtedy niewiele możesz zrobić, bo jak wychodzisz na boisko, to robisz to, by dać z siebie sto procent i wykrwawić się za zespół. Zawsze tak będę robił. Kontuzje i to wszystko zostawiam już za sobą. Teraz czuję się dobrze, szczęśliwy, z chęcią do gry i podekscytowany tym, co nadejdzie.
- To prawda, że musiałem podjąć spory wysiłek ekonomiczny, ale to też pokazuje, jak bardzo chciałem grać w Gironie. Finanse są ważne, bo to moja praca i pieniądze na byt dla mojej rodziny. [...] Nie żałuję tego wysiłku.
- Moim celem jest powrót do reprezentacji Brazylii, ale żeby to zrobić, muszę dobrze sobie radzić w Gironie. Wtedy będę miał szansę.
Komentarze (4)