Szkoleniowiec Girony spotkał się z dziennikarzami przed jutrzejszym spotkaniem z FC Barceloną na Montjuïc. Míchel w superlatywach wypowiadał się o zawodnikach rywala, nie pudruje też rzeczywistości przed starciem z liderem LaLigi. Trener zespołu z Montilivi odpowiedział również na pytanie dotyczące klauzulu strachu Oriola Romeu. Poniżej wybrane fragmenty konferencji.
- Oriol Romeu nie trenował z powodów osobistych. Klauzula strachu? Nie jest wykluczone, że zapłacimy. Biorąc pod uwagę kontuzje w zespole, taka możliwość istnieje. Jutro podejmiemy decyzję.
- Wygrana na tym etapie sezonu jest niesamowicie ważna. Nie dlatego, że to Barça, ale dlatego, że bardzo tego potrzebujemy. Barcelona jest w bardzo dobrej formie, mają trzech lub czterech najlepszych piłkarzy na świecie. Przed nami ciężkie zadanie, ale potrzebujemy punktów.
- Po sześciu meczach bez zwycięstwa jesteśmy w trudnej sytuacji. Taka jest rzeczywistość, ale jeśli wygramy, będziemy bardzo blisko osiągnięcia swojego głównego celu, czyli utrzymania.
- Nie wiem, czy będziemy w stanie wygrać, ale trzeba robić wszystko według planu, cierpieć na boisku i być w stanie zbliżyć się do bramki rywala. Przed meczem nie jestem pesymistą, ale tabela, forma Barcelony, nasza dyspozycja... to nie mój pesymizm, ale rzeczywistość. Piłka nożna daje nam jednak szansę na poprawę.
- Zatrzymanie Barçy jest trudne. Ma wiele opcji i różnych możliwości, żeby ci zaszkodzić. W tej chwili Lamine jest najlepszym skrzydłowym na świecie, a Pedri najlepszym piłkarzem na pozycji ''ośemki''. W dodatku Raphinha, czytanie gry Lewandowskiego, Balde, De Jong... są bardzo trudni do zatrzymania, ale pracowaliśmy nad tym. Najlepszym sposobem na zatrzymanie Lamine'a jest trzymanie go z dala od piłki.
- Taktyka defensywna Barçy? Flick znalazł sposób, który przynosi efekty. Wszyscy myślą o tym, jak sobie z tym poradzić, ale to trudne. Pracowaliśmy nad tym, ale zobaczymy, czy uda nam się to zrobić. To drużyna z najwyżej ustawioną linią obrony, co oznacza, że w krótkim czasie trzeba grać bardzo szybko i podawać za obrońców. Najpierw jednak trzeba przejąć piłkę, a to nie jest takie proste przeciwko Barcelonie.
- Czy piłkarze Barçy są zmęczeni po czwartkowym meczu? Barça jest gotowa grać co trzy dni bez żadnych problemów. Nie ustalamy kalendarza. Girona również będzie miała mniej niż 72 godziny między meczem z Realem Betis, a Leganés. Nie muszę nic więcej mówić, musimy grać i tyle. Nie sądzę, żeby rywal był zmęczony czwartkowym meczem.
Komentarze (2)