Brak Raphinhi w wyjściowej jedenastce na mecz z Gironą nieco zaskoczył kibiców, ponieważ spodziewano się, że Brazylijczyk da tym razem odpocząć Lamine Yamalowi. Jak się jednak okazuje, 28-latek nie był gotowy do gry.
Gdy Barça opublikowała skład na spotkanie z Gironą, Javi Miguel z ASa poinformował, że Hansi Flick zauważył, że Raphinha wciąż jest zmęczony po zgrupowaniu reprezentacji Brazylii i podróży transoceanicznej. Trener postanowił pozostawić go na ławce rezerwowych, a wcześniej rozmawiał z Brazylijczykiem, aby wyjaśnić swoją decyzję.
Raphinha nawet nie rozgrzewał się w trakcie meczu, a na konferencji prasowej Hansi Flick powiedział: "To bardziej pewne dolegliwości. Rozmawiałem z nim w przerwie i pytałem, czy może grać, ale powiedział mi szczerze, że nie czuł się dobrze. Będzie trenował jutro i pojutrze i jeśli będzie się czuł dobrze, zagra w następnym meczu".
Adria Albets z Cadena SER podaje, że Raphinha bardziej niż dyskomfort odczuwa skrajne zmęczenie. Czuł się wyczerpany i nie czuł się gotowy do gry, tak przynajmniej wyjaśnia szatnia. Nie wiadomo jeszcze, czy Brazylijczyk będzie gotowy na rewanż z Atlético w półfinale Pucharu Króla, ale zdaniem dziennikarza są na to szanse.
Komentarze (16)