Wychowanek Villarrealu, obecnie reprezentujący Rayo Vallecano zaczął przerastać swój obecny klub. Mowa tu o Ratiu, którego hiszpańskie media od miesięcy łączą z Barceloną. Deco widzi w nim zmiennika Julesa Koundé, ale nie tylko Barça chciałaby pozyskać Rumuna. Zainteresowanie transferem obrońcy wyraża też Bayer Leverkusen.
Negocjacji nie ułatwia fakt, że 50% praw do zawodnika posiada Villarreal, Rayo Vallecano otrzymałby więc tylko 12,5 miliona euro z 25-milionowej klauzuli wykupu 26-latka. Barcelona chciałaby negocjować tę kwotę, ale przeszkodzić w tym może zainteresowanie ze strony innych drużyn. Według Mundo Deportivo zapytania złożyło już kilka drużyn z Serie A, Atlético Madryt i Bayer Leverkusen.
Xabi Alonso widzi w nim następcę Frimponga, który wyrósł na jednego z najlepszych prawych obrońców w Europie. Wprawdzie Holender ma kontrakt do 2028 roku, ale istnieją przypuszczenia, że w trakcie letniego okienka mógłby on przenieść się do jednego z gigantów, a obecny mistrz Niemiec nie chce desperacko szukać jego następcy na ostatnią chwilę.
Z kolei według Superdeporte Villarreal może odkupić swojego wychowanka za 7 milionów euro, żeby zapewnić sobie jeszcze większy zysk z jego odsprzedaży. Deco, który ma być największym zwolennikiem transferu Rumuna musi więc wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, jeżeli prawy obrońca miałby ostatecznie trafić do drużyny Flicka.
Nie ulega żadnej wątpliwości, że nowy boczny obrońca jest Barcelonie bardzo potrzebny. Wprawdzie Jules Koundé rozgrywa znakomity sezon, ale odpoczywa w zasadzie tylko wtedy, kiedy się spóźni i Hansi Flick ukarze go brakiem występu. Wydaje się, że niemiecki szkoleniowiec nie ma zaufania do Hectora Forta, klub musi więc poszukać rozwiązań z zewnątrz.
Komentarze (9)