Po wczorajszym meczu Realu Madryt z Realem Sociedad (4:4 po dogrywce) Imanol Alguacil miał pewne obiekcje co do sędziowania. Na konferencji prasowej twierdził, że Real Madryt „nie potrzebuje tego typu pomocy”.
- Wyeliminowali nas tak, jak w Lidze Europy. Mając pomoc na płaszczyźnie, o którą prosimy, żeby była neutralna [chodzi o sędziowanie, przyp. red.]. Myślę, że Real Madryt nie potrzebuje tego typu pomocy, bo jest wielki i to pokazywał zawsze w całej swojej historii. Boli mnie to, ale jestem zadowolony i dumny. Odpadliśmy z Pucharu Króla i z Ligi Europy przeciwko dwóm wielkim drużynom. Myślę, że zarówno w Europie, jak i tutaj potrafiliśmy walczyć o przejście dalej.
- Wczoraj nikt nie postawiłby na nas złamanego grosza. Mojej drużynie nie brakuje ani poziomu gry, ani osobowości. Nie udało się dotrzeć do wymarzonego finału. Wyjeżdżamy jednak dumni z meczu domowego, jak i tego wyjazdowego, przchodząc oczekiwania wielu osób.
- W sytuacji Mbappé był spalony. Takie rzeczy się gwiżdże. Lepiej jednak o tym nie rozmawiać. Nie odgwizdano tego i koniec, kropka. [...] Jestem przekonany, że w drugim polu karnym nie zaliczyliby nam tej bramki.
Imanol Alguacil z sędziowaniem odwołuje się głównie do sytuacji, w której Kylian Mbappé był na pozycyjnym spalonym w akcji, która dała rzut rożny, po którym Aurelien Tchouaméni trafił na 3:3. Sędzia nie odgwizdał przewinienia.
Warto jednak również wspomnieć o bandyckim wejściu Jona Olasagastiego na Viníciusa Juniora, które zakończyło się jedynie żółtą kartką. Archivo VAR uważa, mimo wszystko, że zawodnik Realu Sociedad nie zasłużył tutaj na wyrzucenie z boiska.
Kolejną sytuacją jest brak rzutu karnego po uderzeniu Jude\'a Bellinghama przez Álexa Remiro. Bramkarz gości trafił otwartą dłonią w twarz Anglika we własnym polu karnym, a sędzia nie dopatrzył się żadnego przewinienia.
Komentarze (25)