Starcie Barcelony z Borussią Dortmund w ćwierćfinale Ligi Mistrzów ma pewne podteksty. Poza tym, że spotykają się byli trenerzy Bayernu - Niko Kovač i Hansi Flick - naprzeciw siebie staną również bracia Tapalović, ich asystenci.
Jednym z rodzeństwa jest Toni Tapalović. Chorwat, urodzony w Niemczech, pracował przez długi czas w Bayernie Monachium jako trener bramkarzy, a sam Manuel Neuer zachwalał go, mówiąc, że dzięki niemu stał się lepszym golkiperem. Teraz jest asystentem Hansiego Flicka w Barcelonie, który nie odpowiada głównie za przygotowanie bramkarzy. Tym zajmuje się José Ramón de la Fuente [często nazywany skrótowo Dela]. Flick natomiast ceni sobie wiedzę taktyczną Tapalovicia.
Jako piłkarz nie miał wybitnej kariery. Wychował się w Schalke, ale nigdy nie udało mu się zostać pierwszym bramkarzem. Grał w takich klubach, jak Bochum, Uerdingen, Ofenbach, a karierę zakończył w Mainz. Nie były to potęgi niemieckiego futbolu, ale tuż po karierze dołączył do sztabu trenerskiego Bayernu Monachium. Pracował tam przez 12 lat. Barcelona jest dla niego drugim przystankiem w karierze asystenta pierwszego szkoleniowca.
Po drugiej stronie barykady, w Dortmundzie, pracuje jego brat, Filip Tapalović. Jako piłkarz rozegrał 138 meczów w Bundeslidze w barwach Schalke, Bochum i TSV 1860 Monachium. Grał również w Austrii, w Tirolu Innsbruck. Zagrał nawet trzykrotnie w barwach reprezentacji Chorwacji. Nie jest stałym członkiem sztabu Niko Kovača. Dołączył do niego dopiero niedawno, przy okazji pracy w Borussii Dortmund. Wcześniej był asystentem Tima Waltera, czy Marco Kurza.
Obaj urodzili się w Gelsenkirchen jako potomkowie chorwackich imigrantów. Stąd Toni Tapalović utrzymuje dobrą relację z Ivanem Rakiticiem, z którym poznał się w szeregach Schalke 04.
Komentarze (7)