Robert Lewandowski był o krok zaliczenia już dziś trzycyfrowej liczby bramek w Barcelonie. Trzeba będzie na to jeszcze poczekać, bo ostatecznie Polak zatrzymał się na 99 trafieniach, ale za to dobił do wyniku 40 goli w tym sezonie.
Lewandowski ma obecnie na koncie 11 bramek w obecnej edycji Ligi Mistrzów i podobnie jak Raphinha może polować na rekordowe osiągnięcie Leo Messiego z kampanii 2011/2012. 36-latek już po raz czwarty zanotował dwucyfrową liczbę trafień w tych rozgrywkach, co wcześniej udało się osiągnąć tylko Cristiano Ronaldo (7 sezonów) i Messiemu (5). A jednak tylko Lewy dokonał tego w barwach trzech różnych klubów.
Lewandowski zrównał się też z Ronaldo w liczbie rywali, którym strzelał gole (38), a lepszy od nich jest tylko Messi (40). Łącznie Lewy pakował piłkę do siatki Borussii aż 29 razy, ale dopiero dziś po raz pierwszy zrobił to w Lidze Mistrzów. Ponadto Lewandowski zrównał się z Benzemą w liczbie goli strzelonych w fazie pucharowej (34), a przed nim są tylko, jakże by inaczej, Cristiano (67) i Messi (49).
O dorobku Polaka i Raphinhi dobrze świadczy fakt, że dopiero po raz pierwszy od kampanii 2017/2018 dwóch piłkarzy jednej ekipy zdobyło ponad 10 bramek w jednej edycji, a wtedy uczynili to gracze Liverpoolu. Ponadto Lewy we wszystkich rozgrywkach ma na koncie już 14 trafień więcej niż w całym poprzednim sezonie. W historycznej klasyfikacji Barcelony Lewandowski zrównał się z Pedro (99).
Komentarze (17)