Kto zagra w bramce Barcelony w przyszłym sezonie? Zapowiada się, że będą to Wojciech Szczęsny i Marc-André ter Stegen. Iñaki Peña ma pożegnać się z klubem. Miguel Rico z Relevo pisze jednak, że Barcelona cały czas ma oko na Joana Garcíę z Espanyolu i „gdyby mogła, to już odłożyłaby na niego pieniądze.”
„Niewiadoma w bramce”
Miguel Rico: „Jednym z przypadków niewiadomych jest bramka. Już jest przesądzone, co logiczne, że Iñaki Peña odejdzie i, jeśli nic się nie zmieniło, ma oferty od Sevilli oraz Celty. Zakłada się również, że Szczęsny przedłuży kontrakt, choćby to było tylko dlatego, żeby mu podziękować za jego wysiłek. Nikt również nie wątpi w to, że Ter Stegen po powrocie do zdrowia po siedmiu miesiącach kontuzji odzyska miejsce w podstawowym składzie w przyszłym sezonie. Tu pojawia się jedno z pytań.
Gdyby Barcelona mogła, to już odłożyłaby 30 milionów euro na klauzulę odstępnego Joana Garcíi, bramkarza klasy reprezentacyjnej, który daje Espanyolowi więcej punktów niż jego napastnicy. Raporty na temat jego gry są jasne, a do tego podoba się trenerom, którzy równocześnie zdają sobie sprawę, że nie można ściągnąć zawodnika takiego formatu po to, by był zmiennikiem. Gdyby podpisano z nim kontrakt, grałby, a inaczej musiałby zostać wypożyczony na rok do klubu z najwyższej półki na takiej zasadzie, by później bezpiecznie wrócić do zespołu na kolejny sezon.
Nie będzie łatwo, ponieważ biorąc pod uwagę kwestię finansowego fair-play, klub nie wie, czy da radę sprostać takiej operacji w sprawie piłkarza, który zagrałby w Barçy dopiero rok później... chyba że nastąpiłaby radykalna zmiana. Tego jednak na ten moment nikt sobie nie wyobraża. Joan García, o którym mówi się w środowisku Barçy, że ma barcelońską krew, ma wszystkie karty w ręku i to on podejmie decyzję, mając na stole oferty z najlepszych klubów w Niemczech, Anglii i Hiszpanii. Wszyscy biorąc pod uwagę jego obecną formę i jakość, jaką może mieć w przyszłości, zakładają, że może zostać pierwszym bramkarzem zespołu, jak tylko wyjdzie z samolotu. Jedyną pewną rzeczą jest to, że Espanyol, który potrzebuje pieniędzy, nie będzie w stanie go zatrzymać, a ten, kto go zgarnie, kupi prawdziwy skarb”.
Mundo Deportivo już pod koniec lutego informowało o zainteresowaniu Barcelony Joanem Garcíą. Niedawno rozgłośnia COPE podawała, że bramkarz Espanyolu znajduje się również w orbicie zainteresowań Realu Madryt. Ciężko jednak powiedzieć, czy którykolwiek z obu klubów ma szansę na ten transfer, skoro obsada bramki, na ten moment, zarówno w Barcelonie, jak i Realu jest dość bogata.
Komentarze (21)