Espanyol przegrał dziś z Betisem 1:2 i zaprzepaścił świetną okazję do zapewnienia sobie utrzymania w Primera División. Sytuacja wciąż jest komfortowa - siedem punktów przewagi nad strefą spadkową na cztery kolejki przed końcem. Napięcie było wyraźnie widoczne na murawie, ale doszło też do incydentów na trybunach.
W doliczonym czasie gry sędzia spotkania Guillermo Cuadra Fernández musiał przerwać mecz z powodu rzucenia przedmiotu na boisko. Arbiter podszedł do strefy ławki rezerwowych, aby porozmawiać z delegatami i trenerami obu drużyn. Z głośników stadionowych padł apel, by takie sytuacje się nie powtarzały. Mecz zakończył się bez dalszych problemów.
Rzucanie przedmiotów z trybun może skutkować zamknięciem RCDE Stadium. W tym sezonie, po rzuceniu kubka w sędziego Alejandro Quintero Gonzáleza podczas meczu z Villarrealem, Espanyol już został ukarany. W tamtym przypadku organ dyscyplinarny RFEF wydał ostrzeżenie o możliwości zamknięcia stadionu oraz grzywnę w wysokości 3 000 euro dla klubu. W związku z tym, w przypadku powtórzenia się podobnego incydentu, Espanyol naraża się na faktyczne zamknięcie obiektu.
Na razie trzeba poczekać na to, co Cuadra Fernández zawrze w raporcie meczowym, ale Espanyol może stanąć w obliczu surowej kary za powtórne rzucanie przedmiotów na boisko. Jeśli organ dyscyplinarny RFEF zdecyduje się na zamknięcie stadionu, następny mecz Espanyolu na RCDE Stadium przypada na derby z FC Barceloną, które odbędą się 15 maja.
Komentarze (7)