Hansi Flick: Marc jest kapitanem, chciałem żeby świętował z drużyną

Przemek Walczak

18 maja 2025, 22:42

YT:AS

23 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelonie nie udało się pożegnać ze Stadionem Olimpijskim zwycięstwem, ale żaden kibic Barcelony nie powinien być smutny. Po końcowym gwizdku piłkarze mogli rozpocząć fetowanie mistrzostwa przed własnymi kibicami. Zapraszamy do zapoznania się z zapisem konferencji prasowej szkoleniowca Barçy.

[Mirella Ruiz, TV3]: Czy dzisiejszy rezultat można usprawiedliwić mistrzowską fiestą?

Hansi Flick: Dzisiaj jest dzień świętowania. Myślę, że zawodnicy wykonali fantastyczną pracę w trakcie ostatnich pięciu miesięcy. Nie szukam wymówek, ale w czwartek graliśmy, w nocy świętowaliśmy, potem celebracja w piątek. Chcieliśmy wygrać, ale dzisiaj najważniejsza była duma z tego fantastycznego sezonu.

[Marta Ramón, RAC1]: Jaką wiadomość chcesz przekazać kibicom po tak ekscytującym sezonie?

Chcę powiedzieć, że bardzo sobie cenię wsparcie kibiców, to coś wspaniałego, mówiłem o tym, kiedy widziałem fanów podczas naszego przejazdu przez miasto, część z nich nawet płakała z emocji. To coś fantastycznego, ale to też kładzie na nas odpowiedzialność przed kolejnymi sezonami. Dopiero rozpoczęliśmy naszą podróż, musimy poprawić wiele rzeczy, ale wiem, że mamy potencjał i wysilamy się od samego początku. Chcę przekazać naszym kibicom, że nigdy się nie poddamy i zawsze będziemy chcieli wygrywać mecze, to jest nasza mentalność. Kiedy prezydent wysłał mi list napisał w nim, że nie chodzi tylko o zwycięstwo, ale też o to, jak gramy w piłkę. Myślę, że to jest to, co wszyscy chcą oglądać, i że są zadowoleni ze sposobu, w jaki gramy.

[Adria Albets, SER]: Mówiłeś, że rozważasz wystawienie 11 graczy z La Masii, a zdecydowałeś się na praktycznie swoją żelazną drużynę. Skąd taka decyzja?

Tak, mówiłem że się nad tym zastanawiamy, jest jeszcze jedno spotkanie. Marc jest naszym kapitanem i chcieliśmy mieć go na boisku z powodu celebracji. Dla mnie lepszym wyjściem było, żeby kapitan był na murawie, żeby mógł świętować puchary, taki był pomysł.

Gdzie się świętuje lepiej: W Hiszpanii czy w Niemczech?

Cóż, szczerze mówiąc to tutaj. Piłkarze potrafią się cieszyć, miło to oglądać. W Niemczech też umiemy celebrować, nie zawsze jesteśmy tacy poważni.

[Radio Nacional]: Mówiłeś już, że oprócz triumfu liczy się też styl. Ten sezon był fantastyczny dla kibiców Barçy, czy dla ciebie też?

Tak, oczywiście. O to chodzi, 90 minut czy więcej, chodzi o emocje, również te trenera, bo nie jesteś na murawie, a dodatkowo masz obok siebie czwartego arbitra i musisz uważać na to co mówisz. Jestem przeszczęśliwy, jesteśmy w dobrej sytuacji po wygraniu trzech tytułów. Od początku sezonu cały sztab idealnie połączył się z klubem, piłkarzami, fanami, Deco, prezydentem, to fantastyczne. Jesteśmy jak rodzina, naprawdę tak uważam. Jestem szczery i tak to czuję. Wszyscy wykonali świetną pracę, fizjoterapeuci, specjaliści od przygotowania fizycznego, sztab i kucharze, jestem wszystkim bardzo wdzięczny. Jestem dumny z bycia częścią tej drużyny i tego klubu.

[Onda Cero]: Gdybyś mógł wystawić swojej drużynie notę od 1 do 10 to jaka by ona była? Jesteś trenerem Barçy od prawie roku, czy zrozumiałeś dlaczego jest ona "więcej niż klubem"?

Tak, oczywiście że jest więcej niż klubem. Widzisz to na każdym kroku, w każdym działaniu, również prezydenta, wszystko co robi jest dla Barçy, żyje dla Barçy, wszystko dla Barçy. W Bayernie jest podobnie, kiedy drużyna odnosi sukcesy, każdy jest szczęśliwy. Kibice aprobują nasz sposób gry, podoba im się on, nasze podejście, nasza mentalność. Wiedzą, że się staramy i nigdy się nie poddajemy. To jest częścią Barcelony, Katalonii, a ja jestem szczęśliwy, że również jestem jej częścią.

[Alejandro Segura, Marca]: Jesteście rodziną, a Ferran Torres nie mógł być z drużyną na celebracji, rozmawiałeś z nim? Był w tym sezonie bardzo ważny, a stracił całą fiestę przez kontuzję.

Tak, to wielka szkoda, ale mam nadzieję że będziemy wspólnie świętować w przyszłości. Rozmawiałem z nim, poszliśmy do niego wczoraj z Marcusem i cieszę się, że ma się już lepiej.

[Jordi Blanco, ESPN]: Po całej celebracji zostaje tydzień do końca sezonu. Czy masz już jasność co do tego, co należy poprawić jeżeli chodzi o nazwiska? Jakich piłkarzy, bez podawania nazwisk, wystarczą pozycje, chciałbyś pozyskać? Którzy zawodnicy nie przydadzą ci się w kolejnym sezonie?

Deco i ja o tym rozmawiamy. Teraz jest odpowiedni moment na rozmowy, nie śpieszymy się.

[Laia Cervelló, The Athletic]: Rok temu dowiedzieliśmy się, że zostaniesz trenerem Barçy. W jakich aspektach poprawiłeś grę drużyny w porównaniu do tamtego okresu?

Nie chcę o tym mówić, chcę rozmawiać o tym, jak gramy teraz. Wy znaliście tę drużynę wcześniej, znacie ją teraz, odpowiecie na to pytanie lepiej niż ja. Widzę drużynę na poziomie, którego od nich wymagam. Oczywiście są rzeczy, które musimy poprawić, ale koniec końców to był fantastyczny sezon, myślę że mecz domowy z Atlético był świetny, pomimo tego, że go przegraliśmy. Powiedziałem graczom, że jeżeli będą grać na takim poziomie, to wszystko jest możliwe. Kiedy próbujemy, to nam się udaje, trzeba to robić dzień po dniu. Dobrze widzieć, że to działa, jestem dumny, rozmawiałem z wieloma ekspertami, którzy doceniają to, jak gra ta drużyna. 

[Juri Claramunt, Jijantes]: Sezon dobiega końca. Który z zawodników zaskoczył cię najbardziej?

Myślę, że nie będzie fair powiedzieć tylko o jednym. Dla mnie najważniejszy jest zespół. Mamy graczy z niesamowitą siłą, jak Lamine, Pedri, Frenkie... Cubarsí ma tylko 18 lat, Raphinha na swoim najwyższym poziomie, wielu graczy... Iñigo, dla mnie to lider drużyny. Rozmawiałem z Juppem Heynckesem, powiedział mi, że mental tej drużyny jest nieprawdopodobny, wyjątkowy i widzę, że Iñigo jest bardzo ważny w szatni, a także ma dobrą więź z zawodnikami. Mnóstwo piłkarzy ma bardzo dobrą relację ze sobą poza boiskiem. To coś dobrego. Każdy dba o siebie. Dla drużyny to idealne.

[Ivan San Antonio, Sport]: Chciałbym zapytać o rolę Bojana Krkicia przy pierwszej drużynie. Czy jest on kimś w rodzaju pośrednika między tobą a dyrekcją klubu?

Bojan i Deco są dla nas bardzo ważni. Bojan jest naszym połączeniem z La Masią, również z innymi młodymi graczami, z którymi chcemy mieć styczność. Wie o tym klubie wszystko, przekazuje nam informacje, których potrzebujemy, a ja każdego dnia mogę uczyć się więcej o FC Barcelonie, to bardzo pomaga. 

[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas]: Zagraliście praktycznie perfekcyjny sezon. Czego oczekujesz od swojej drużyny w przyszłym, żeby zdobyć trofeum, którego teraz wam brakuje - Ligę Mistrzów?

Oczywiście nie tylko piłkarze, również trener i jego sztab mogą się poprawić. Uczymy się każdego dnia, tak mamy w DNA, jeśli to zatracimy, nie będzie zbyt dobrze. Ze swojej strony, co mogę poprawić, to żeby być spokojniejszym. Nie jest to łatwe tutaj, muszę się jeszcze wiele nauczyć, również rozmów z sędziami. Chcemy też dawać zawodnikom różne opcje, tego będziemy chcieli szukać.

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze