Xavi może jednak prędko nie wrócić do pracy trenerskiej?

Dariusz Maruszczak

24 maja 2025, 12:30

AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi po odejściu z Barcelony postanowił zrobić sobie rok przerwy od wykonywanego zawodu, odetchnąć po wymaganiach i presji związanych z prowadzeniem wielkiego klubu. Były pomocnik ciągle jest jednak łączony z różnymi ekipami, choć nie jest wykluczone, że będzie odpoczywał przez kolejny rok.

Takie informacje przedstawia Javi Miguel z ASa. Według niego Xavi wcale nie wyklucza pozostania na bezrobociu. Taka opcja ma być coraz bardziej prawdopodobna, a poprzedni trener Barçy mógłby w tym czasie dalej cieszyć się spędzaniem czasu z żoną, dziećmi, rodziną i przyjaciółmi po tym, jak przez całą swoją karierę był skupiony na futbolu, najpierw jako piłkarz, a później jako szkoleniowiec. Poza tym nigdzie mu się nie śpieszy także z tego względu, że członkowie jego sztabu z Barcelony w większości mają już gdzieś posady.

Drugą opcją byłoby przejęcie jakiegos klubu, ale Miguel podaje, że na ten moment ten wariant jest odległy. Xavi nie chce bowiem przyjąć jakiejkolwiek oferty. W minionych miesiącach wykluczał wejście dp projektu w połowie sezonu, mimo zainteresowania Juventusu czy Milanu, pamiętając o swoim trudnym doświadczeniu z Barcelony, gdy zastępował Ronalda Koemana. 45-latek nie chce też zbyt zmiennego otoczenia ze względu na swoją sytuację rodzinną i to, że jego dzieci są jeszcze bardzo małe.

Trzecią opcją byłoby objęcie roli selekcjonera w kontekście mistrzostw świata 2026. Według Miguela Xaviemu bardzo podobałaby się taka możliwość, pozwalająca na zyskanie wyjątkowego doświadczenia, ale też dająca szanse choć minimalnego pogodzenia tego z życiem rodzinnym. Dziennikarz przypomina, że w przeszłości Xavi był łączony z przejęciem funkcji asystenta Tite, a później selekcjonera reprezentacji Brazylii. Obecnie nie widzimy jednak zbyt wielu ofert dla 45-latka w tym zakresie.

W kontekście tego artykułu przypomnijmy, że Miguel podczas pracy Xaviego w Barcelonie przedstawiał bardzo dużo wieści z szatni i otoczenia szkoleniowca. Z tego względu był wręcz prześmiewczo uznawany za nieformalnego „rzecznika” byłego pomocnika. Zwróćmy uwagę, że po odejściu 45-latka i jego sztabu dziennikarz ASa ma już mniej tych gorących wiadomości.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze