Robert Fernández: Źle potraktowaliśmy Ousmane'a Dembélé

Mateusz Doniec

31 maja 2025, 14:00

Sport

28 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Fernández zdecydowanie postawił na transfer Ousmane'a Dembélé, gdy był dyrektorem sportowym Barçy. W wywiadzie dla dziennika Sport twierdzi, że klub źle potraktował Francuza.

Sport: Czy wyobrażasz sobie Lamine Yamala wygrywającego Złotą Piłkę?

Robert Fernández: Myślę, że to, co robi Lamine, jest brutalne, to niezwykły zawodnik. Ballon d'Or jest zawsze związany z mistrzem Europy lub z reprezentacją narodową. Ze względu na jego warunki, na pewno tam będzie.

Walka toczy się z Dembélé...

Jeśli PSG wygra Ligę Mistrzów, możliwe, że oddadzą ją Ousmane'owi. Ale widzę ich na równi.

Tak bardzo cię krytykowali, kiedy podpisałeś kontrakt z Dembélé, a teraz spójrz...

W przypadku Ousmane'a nie mieliśmy odpowiedniej cierpliwości. Ale nikt jej nie miał. Ani wy, ani prasa, ani my. Szczerze mówiąc, uważam, że źle potraktowaliśmy tego zawodnika. Niestety, muszę to powiedzieć w ten sposób. Nie rozumiał wielu rzeczy. Przyszedł bardzo młody, a ja chciałem go nawet dwa lata wcześniej. Miał niezwykłe warunki.

Co poszło nie tak?

Zabrakło cierpliwości, a przede wszystkim miał dwie kontuzje. I to jest sprzeczność, ponieważ osobiście powiedziano mi, że nie był zbyt profesjonalny, a to nie była prawda. Był wspaniałym profesjonalistą. Nie pił, a mówili, że pił. Mówili, że prowadził złe życie, a to było kłamstwo. To mu bardzo zaszkodziło, myślę, że wyprowadziło go z równowagi. To facet z dużą osobowością, ponieważ po tym, co się stało, był w stanie odnieść sukces w Barçy. Jego koniec był dobry, ze wsparciem Xaviego.

Z jakich innych nabytków Barçy jesteś dumny?

Myślę, że moimi najlepszymi nabytkami byli Umtiti, Paulinho i Paco Alcácer, który miał takie same liczby jak Luis Suárez, a nie został doceniony. Jeśli przeanalizuje się minuty, to jest to szokujące.

Czy Andre Gomes był twoim zawodem?

Tak, był. To bardzo osobista sprawa i sam o tym mówił. Myślę, że podpisaliśmy kontrakt ze świetnym zawodnikiem. Klauzula Złotej Piłki? Nie, nie zaszkodziła mu. Została podpisana, bo tak wyszło, ale nie, był większy problem.

Lamine błyszczy, ale kogo jeszcze byś wyróżnił?

Zawsze powtarzam, że najtrudniejszą pozycją w Barcelonie jest środek obrony. I tutaj chciałbym powiedzieć o Cubarsím. Trzeba być bardzo dobrym w grze jeden na jeden, grać 40 metrów od bramkarza i bez pomocy. Pau ma wszystkie warunki, jest bardzo dobry.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze