Kilka dni temu podawaliśmy, że Barcelona nie zapewniła jeszcze Gerarda Martína o tym, że pozostanie w drużynie na przyszły sezon. Dziś Mundo Deportivo twierdzi, że jeśli będzie taka możliwość, Blaugrana spróbuje pozyskać nowego lewego obrońcę, i podaje konkretne nazwisko: Alejandro Grimaldo.
Jak donoszą Fernando Polo i Ferran Martínez z dziennika Mundo Deportivo, Barcelona dokładnie obserwuje rynek transferowy, na wypadek gdyby udało się uzyskać "siłę finansową", aby wzmocnić wszystkie pozycje, które klub chce wzmocnić. Jedną z nich jest lewy obrońca. Nie jest to absolutny priorytet, ponieważ dla kierownictwa sportowego Barçy pilniejsze są pozycje bramkarza i lewego skrzydłowego, ale jeśli nadarzy się okazja, uważają, że dobrze byłoby wzmocnić również tę pozycję.
Zawodnikiem, który najbardziej podoba się Barcelonie i którego klub ma pod obserwacją jako potencjalne wzmocnienie lewej obrony, jest Alejandro Grimaldo. Barcelona ma 29-latka na liście ze względu na swoją jakość, doświadczenie i znajomość stylu gry Barçy, ponieważ jest on wychowankiem klubu.
Grimaldo trafił do Barçy w 2008 roku z Valencii w wieku 12 lat i piął się po szczeblach wiekowych, aż to Barcelony B, dla której rozegrał 92 mecze, ale bez debiutu w pierwszym zespole. W 2016 roku odszedł do Benfiki za około 2 miliony euro i rozegrał dla niej aż 303 spotkania. Latem 2023 roku trafił jako wolny agent do Bayeru Leverkusen, z którym wygrał mistrzostwo Niemiec.
Według dziennikarzy Mundo Deportivo Barça jest zadowolona z postawy Alejandro Balde i Gerarda Martína. Ten pierwszy ugruntował swoją pozycję jako zawodnik wyjściowej jedenastki, prezentując się znakomicie, szczególnie w ofensywie. Drugi początkowo był tylko opcją z ławki, ale stopniowo się rozwijał, aż zaczął prezentować zadowalający Hansiego Flicka poziom.
Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż jest to pewnego rodzaju "zgrzyt" - jak pisze MD - że to właśnie Martín, czyli zawodnik bez większego doświadczenia w pierwszym zespole Barçy czy na arenie międzynarodowej, musiał wyjść w podstawowym składzie w półfinale Ligi Mistrzów, a także na finał Pucharu Króla z Realem Madryt.
Z tego powodu Deco chce mieć zdublowaną pozycję lewego obrońcy kimś z udokumentowanym doświadczeniem, na wypadek kontuzji Balde lub gdyby 21-latek potrzebował odpoczynku. I właśnie tu pojawiło się nazwisko Grimaldo, który ma już spore doświadczenie na najwyższym poziomie po bardzo dobrych występach w Benfice i Bayerze Leverkusen.
Barça wie, że Grimaldo darzy klub dużą sympatią, ale też ma świadomość, że Real Madryt rozważa go jako alternatywę dla Álvaro Carrerasa, lewego obrońcy Benfiki, który jest ich priorytetem. Jednakże według ostatnich informacji Carreras jest już blisko zostania zawodnikiem Realu. Warto też przypomnieć, że sam Grimaldo odwzajemnia sympatię ze strony Królewskich.
Nie tak dawno w jednym z wywiadów powiedział: "Bardzo się cieszę, że jestem łączony z Realem. To powód do dumy, że ludzie mogą myśleć, że jestem na poziomie, by grać dla jednego z największych zespołów na świecie. To jest to, do czego dążę i jest to jedna z moich ambicji". Z kolei w marcu tego roku przyznał: "Moim marzeniem było dostać się do pierwszej drużyny Barçy i zawsze pozostawało to moim marzeniem". Teraz zawodnik ujawnia, że chciałby w pewnym momencie kariery wrócić do Hiszpanii.
Jeśli chodzi o zainteresowanie Barcelony, Grimaldo jest monitorowany od kilku miesięcy i klub posiada o nim cenne informacje. Wiadomo, że chce odejść z Bayeru Leverkusen i wrócić do LaLigi, na co niemiecki klub, biorąc pod uwagę jego bardzo dobrą postawę od 2023 roku, byłby skłonny przystać, jeśli oferta będzie odpowiednia.
Co więcej, jak dowiedzieli się dziennikarze Mundo Deportivo, Grimaldo ma klauzulę odejścia znacznie niższą niż jego wartość rynkowa, która według portalu Transfermarkt wynosi 40 milionów euro. W rzeczywistości cena byłego wychowanka to mniej niż połowa tej kwoty, mieszcząca się w przedziale 15–18 milionów.
Tak czy inaczej, Grimaldo cierpliwie czeka na informacje od klubów, które się nim interesują. Lato dopiero się zaczęło, a on ma kontrakt z Bayerem Leverkusen do 2027 roku. W tym sezonie rozegrał 48 meczów, w których strzelił 4 gole i zaliczył 13 asyst. Obecnie regularnie otrzymuje powołania od Luisa de la Fuente do reprezentacji Hiszpanii, z którą wygrał EURO.
Warto też dodać, że agencja Wasserman, do której należy Alejandro Grimaldo, reprezentuje także Marca Casadó, a według dziennika Sport pomocnik ma negocjować z klubem przedłużenie umowy do 2030 roku. Być może w trakcie rozmów z Deco będzie także okazja, by zapytać o lewego obrońcę Bayeru Leverkusen.
Komentarze (25)