Przybycie Joana Garcíi do Barcelony jest już pewne. W przyszłym tygodniu ma zostać wpłacona klauzula wykupu, a klub ogłosi transfer. Jak zwykle, pojawia się jednak problem z rejestracją. RAC1 przedstawia trzy sposoby na zarejestrowanie bramkarza.
Marta Ramón z RAC1 donosi, że Barça może zarejestrować Joana Garcíę, ale ma trudniejsze zadanie, niż gdyby już znajdowała się normalnej sytuacji. Do tej "normalności" klub dojdzie, gdy operacja sprzedaży miejsc VIP za 100 milionów euro zostanie uznana i gdy dopnie zaplanowane odejścia piłkarzy.
Barça jest obecnie klubem przekraczającym swój limit płacowy. Oznacza to, że nowy zawodnik, którego klub chce zarejestrować, może zająć tylko 60% przestrzeni zwolnionej dzięki pensji i amortyzacji zawodnika, który odejdzie.
Barça szacuje, że odejście Ter Stegena wystarczyłoby do zarejestrowania Joana Garcíi — i ma rację, ponieważ przestrzeń płacowa, jaką zwolniłby niemiecki bramkarz, byłaby na tyle duża, że García zmieściłby się bez problemu.
Kolejny argument na korzyść Barçy: tzw. rejestracja "w zwolnionym tempie". LaLiga niedawno wprowadziła do swojego regulaminu ekonomicznego praktykę, którą wcześniej zastosowała m.in. wobec Íñigo Martíneza: pozwala klubom przekraczającym limit płacowy rejestrować zawodników na jeden sezon, mimo że podpisują oni kontrakt na dłuższy czas. La Liga ogranicza to maksymalnie do trzech zawodników na sezon – jeden może zostać pozyskany na zasadzie transferu, a dwóch jako wolni agenci. W Barcelonie panuje optymizm, że wszystko uda się rozwiązać w nadchodzących tygodniach.
Trzy możliwe scenariusze:
-
Sytuacja idealna – uznana operacja sprzedaży miejsc VIP i sfinalizowane odejścia zawodników, np. dzisiejsze Todibo czy planowane Ansu Fatiego lub Lengleta, bez konieczności przeprowadzania wielkich transferów. Pozwoliłoby to wrócić do zasady 1:1.
-
Sytuacja niewygodna, ale wykonalna – bez uznania operacji miejsc VIP, ale przy wyrównaniu zaległości (czyli zaległych płatności i odnowionych kontraktów zgłoszonych do LaLigi). Barça mogłaby rejestrować zawodników, ale z trudnościami wynikającymi z bycia klubem przekraczającym limit.
-
Najgorsza sytuacja – brak uznania operacji VIP i brak uregulowania zaległości wobec LaLigi. W tej sytuacji Barça nie mogłaby zarejestrować żadnego nowego zawodnika.
W Barcelonie wierzą, że wkrótce osiągną sytuację idealną i powrócą do zasady 1:1. Przypomnijmy, że kluby już przesłały do LaLigi wstępne projekty budżetowe na zakończenie roku finansowego i że obecnie są one analizowane przez ligę. W nadchodzących dniach kluby zaczną otrzymywać informacje, jak blisko lub daleko są od spełnienia warunków zasady 1:1.
Komentarze (42)