Przez długi czas uważano, że Luis Díaz jest celem numer 1 Barcelony do wzmocnienia ataku. Kolumbijczyk miał wstrzymać rozmowy ws. nowej umowy z Liverpoolem, a także odrzucać oferty z Arabii Saudyjskiej, byle trafić do Barçy. Teraz jednak Blaugrana zaczęła tracić cierpliwość i zwraca się już bardziej w stronę Nico Williamsa.
Fernando Polo z Mundo Deportivo donosi, że FC Barcelona zaczyna się niecierpliwić w sprawie Luisa Díaza. Trzy tygodnie temu Joan Laporta i Deco postanowili, że 28-letni kolumbijski skrzydłowy, który ma kontrakt do 2027 roku, będzie wywierał silną presję na Liverpool, również za pośrednictwem swojego agenta. Celem było stworzenie sprzyjających warunków do rozpoczęcia negocjacji, które doprowadziłyby do transferu do Barçy.
Jednak pomijając wypowiedzi Díaza podczas konferencji prasowej 5 czerwca przed meczem z Peru, w których zapewnił, że "jest w kontakcie z Liverpoolem i rozmawia z innymi klubami, szukając najlepszego rozwiązania", w rzeczywistości nie wywierano silnej presji na kierownictwo klubu z Anfield.
Barça liczyła, że presja ze strony Díaza i jego agenta pomoże w negocjacjach z Liverpoolem, aby ostatecznie obniżyć koszt transferu do około 60 milionów. Jednak jego agent zachował powściągliwą postawę, argumentując, że okienko transferowe jest długie. Takie stanowisko rozczarowało Barçę, która chce szybszego rozwiązania i nie chce ponownie przeżywać telenoweli, jak ta zeszłego lata z Danim Olmo i Nico Williamsem.
Díaz jest teraz na urlopie po swoim ślubie, który odbył się w zeszłym tygodniu, a do Barcelony nadal nie docierają żadne informacje o zmianach, podczas gdy klub uważa, że jego postawa ma kluczowe znaczenie dla ułatwienia jego odejścia.
Stanowisko Kolumbijczyka kontrastuje z sytuacją Nico Williamsa. Skrzydłowy Athleticu zgłosił się do Barçy za pośrednictwem swojego agenta, Félixa Taínty, podczas spotkania w Barcelonie w zeszły piątek. Nico wiedział, że Díaz był priorytetowym celem Barçy i że prezydent Joan Laporta zablokował jego transfer, rozumiejąc, że latem ubiegłego roku nie zrobił wszystkiego, co w jego mocy, aby poczekać na kataloński klub. Z kolei po zmianie stanowiska Barçy wobec Nico nie odnotowano żadnych nowych ruchów ze strony Díaza, aby zmusić Liverpool do działania.
Komentarze (5)