Real Madryt wygrał wczoraj na Klubowych Mistrzostwach Światach z Pachucą mimo gry w dziesiątkę i jest już blisko wyjścia z grupy. Po spotkaniu z meksykańską drużyną Jude Bellingham przyznał, że po turnieju czeka go operacja. Może pauzować po niej nawet aż do 2026 roku.
"Doszedłem do punktu, w którym ból nie jest już tak silny. Miałem dość zabawy z temblakiem. Bardzo chudnę przez pocenie się i po turnieju czeka mnie operacja. Czekam już od dawna i moja cierpliwość się kończy, ale fizjoterapeuci i lekarze są niesamowici. Chcę poczuć się wolny" - powiedział Jude Bellingham po zwycięstwie nad Pachucą, w którym zdobył bramkę na 1:0.
Operacja barku oznacza, że Anglik wypadnie z gry na kilka miesięcy. Alberto Pereiro z Onda Cero informuje, że pomocnik może pauzować 3-4 miesiące, a nie jest też wykluczone, że nie zagra już w tym roku.
Będzie to z pewnością spore osłabienie Realu Madryt na początku nowego sezonu. Jeśli Królewscy nie pozyskają żadnego nowego pomocnika, zaczną kampanię nie tylko bez odchodzącego Modricia, ale również bez Bellinghama. Do dyspozycji Xabiego Alonso będą Tchouaméni, Fede Valverde, Camavinga, Arda Güler i Dani Ceballos.
Komentarze (37)