Andrés Quiroz: Chelsea oferuje Barcelonie szaloną wymianę

Przemek Walczak

16 lipca 2025, 22:30

FCBN

48 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona musi wzmocnić linię ofensywy, a kolejne preferowane przez dyrekcję sportową opcje oddalają się. Przedłużenie kontraktu przez Nico Williamsa, wysokie wymagania finansowe Liverpoolu co do Luisa Díaza i niepewność związana z poziomem gry Marcusa Rashforda napawają niepokojem. Czy rozwiązaniem może być wymiana piłkarzy?

Jeżeli jest jakaś pozycja, która w Barcelonie obsadzona jest bardzo mocno, to z pewnością jest nią linia pomocy. W trakcie trwającego okienka mogliśmy już przeczytać, że przy odpowiednio wysokiej ofercie Barça nie blokowałaby sprzedaży Marca Casadó czy Fermína Lópeza, i to właśnie tego drugiego dotyczą najnowsze doniesienia. Zgodnie z doniesieniami Sky Sport Christopher Nkunku trafił na celownik Deco, a smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że agentem Francuza jest dobrze znany kibicom Barcelony Pini Zahavi.

Jak informuje dziennikarz  Andrés Quiroz Chelsea jest żywo zainteresowana Fermínem, który u Hansiego Flicka stał się cennym zmiennikiem z ciągiem na bramkę, wnoszącym na murawę swoją waleczność. Hiszpan jest jednym z zawodników, którzy najbardziej zyskali na przybyciu niemieckiego szkoleniowca, a ten ma uważać go za niezbędnego w przyszłym sezonie. Problemy finansowe uniemożliwiające pozyskanie skrzydłowego mogą jednak zmusić Barcelonę do poszukania nieoczywistych rozwiązań.

Według tego samego dziennikarza The Blues chcieliby doprowadzić do wymiany Nkunku na Lópeza, zdając sobie sprawę z desperacji Barçy. 27-latek grywał czasem na lewym skrzydle, ale nie jest typowym skrzydłowym, a najwięcej czasu pełni rolę cofniętego napastnika, nie pasuje więc idealnie profilem piłkarskim do wymarzonego nabytku Barcelony. Jego sytuacja przypomina też trochę tę Marcusa Rashforda - kilka lat temu uchodził za świetnego piłkarza z przyszłością, ale ostatnie sezony były rozczarowujące i naznaczone kontuzjami. Należy też podkreślić, że Quiroz nie jest słynącym z rzetelności dziennikarzem, ciężko więc przypuszczać, że miałby mieć dojścia do informacji pochodzących bezpośrednio z Chelsea. Jego doniesienia można traktować jako prasowe dywagacje, które są raczej ukierunkowane na zdobycie wyświetleń.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze